fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Zmasowany atak na nasze komputery

123rf.com
Choć zachęca się firmy i użytkowników indywidualnych do niepłacenia okupu, w ubiegłym roku cyberprzestępcom udało się wymusić aż miliard dolarów w ramach ataków ransomware.
Niepokojące wnioski płyną z najnowszego raportu opublikowanego przez firmę Trend Micro, zajmującą się zabezpieczeniami cybernetycznymi. Okazuje się, że w 2016 r. wykryto ponad miliard ataków typu ransomware (złośliwe oprogramowanie, które ma na celu wyłudzenie pieniędzy od swojej ofiary). Na Polskę przypada 4 proc. tych nadużyć w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka).
Cyberprzestępcy coraz częściej inicjowali ataki typu ransomware i BEC (ang. business email compromise), aby wymusić okup. Niepokoić może fakt, że mimo prób walki z tym zagrożeniem liczba nowych rodzin oprogramowania ransomware wzrosła o 748 proc., a straty poniesione przez firmy wskutek takich ataków na całym świecie osiągnęły niebagatelną kwotą miliarda dolarów.
W 2016 r. firma Trend Micro wraz z zespołem Zero Day Initiative wykryła 780 luk w zabezpieczeniach, z czego 678 zostało zgłoszonych w ramach programu ZDI nagradzającego odkrywców nowych zagrożeń. Jak czytamy w przesłanej informacji, w porównaniu z 2015 r. Trend Micro i ZDI znalazły w oprogramowaniu Apple o 188 proc. więcej luk, a w oprogramowaniu Microsoft – o 47 proc. mniej.
- Zagrożenia stały się coraz bardziej zróżnicowane i zaawansowane, a cyberprzestępcy zmienili cel: o ile kiedyś atakowali głównie użytkowników indywidualnych, dziś uderzają tam, gdzie są pieniądze, czyli w przedsiębiorstwa – podkreśla, cytowany w komunikacie Paweł Malak, dyrektor regionalny ds. sprzedaży w Trend Micro. Dodaje, że w 2016 r. byliśmy świadkami wymuszania okupu na wielu firmach i organizacjach, a w najbliższym czasie nie przewiduje odwrócenia tego trendu.
Warto odnotować, że cyberprzestępcy od dłuższego czasu używają też trojanów bankowych (szkodliwego oprogramowania atakującego bankomaty) oraz technik kopiowania pasków magnetycznych kart płatniczych. W ostatnich latach ataki te stały się bardziej zróżnicowane -hakerzy uzyskują dostęp do informacji umożliwiających identyfikację osób i danych uwierzytelniających, które można wykorzystać również w celu włamywania się do sieci przedsiębiorstw.
Eksperci przypominają też dwa zdarzenia z ubiegłego roku: masowy atak z użyciem botnetu Mirai (cyberprzestępcy wykorzystali słabo zabezpieczone urządzenia internetu rzeczy do przeprowadzenia rozproszonego ataku DDoS, który objął około 100 tys. tego typu urządzeń) oraz rekordowy wyciek danych z Yahoo.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA