fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

#RZECZoBIZNESIE: Wojciech Przybylski: Wspieraliśmy gry zanim stało się to modne

tv.rp.pl
Wszystkie firmy, które działają w obszarze IT i multimediów są u nas mile widziane – mówi Wojciech Przybylski, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego, gość programu Marcina Piaseckiego.

<iframe src="https://get.x-link.pl/ac6050a1-ae9d-0c2d-6b69-1b379b74c107,d3b15277-55e8-2dae-0798-184f729de1c5,embed.html" width="650" height="365" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>

Gość tłumaczył, że Krakowski Park Technologiczny jest spółką publiczną, której celem jest wspieranie innowacyjnej gospodarki Małopolski. - Wspieramy firmy technologiczne. Wspieraliśmy startupy i branżę gier zanim stało się to modne – mówił.

- W Krakowie mamy dwa budynki z biurami i laboratoriami. Wspieramy np. branżę gier dla której mamy dedykowane laboratoria – dodał.

Zaznaczył, że park posiada całą paletę narzędzi służących wspieraniu. - Od dofinansowanych biur, przez dofinansowane laboratoria, mamy całą gamę usług szkoleniowych, doradczych, uruchamiamy stacjonarny akcelerator dla firm. Takie narzędzie mają podobne instytucje na całym świecie - ocenił Przybylski.

- Wszystkie firmy, które działają w obszarze IT i multimediów, również z sektora kreatywnego, są u nas mile widziane – zaznaczył.

Digital Dragons 2017

Przybylski przypomniał, że pomysł na Digital Dragons historycznie wziął się od nagród. - 6 lat temu prof. Paweł Węgrzyn z Uniwersytetu Jagielońskiego wymyślił, że polska branża gier powinna mieć swoje własne nagrody. Tak powstał koncept na Złote Jajo, nagrodę polskiej branży gier – wspominał.

- Dookoła tego został zbudowany festiwal, który w tym momencie jest ogromną imprezą dla biznesu – dodał.

Zaznaczył, że w ostatniej edycji pojawiło się 1300 osób z ponad 400 studiów deweloperskich z całego świata. - W tym roku spodziewamy się ponad 1500 osób. Jak na imprezę b2b (to nie jest impreza dla graczy, ale dla ludzi z branży) to jest duża impreza - ocenił Przybylski.

Tłumaczył, że pojawienie się na imprezie to korzyści promocyjne dla firm. - Większe firmy przyjeżdżają na Dragony rekrutować ludzi, szukać zespołów. Dla małych mamy konkurs Indie Showcase. Mamy też dedykowane narzędzie do zespołów studenckich, które zaczynają tworzyć swoje pierwsze gry – wyliczał gość.

Zaznaczył, ze impreza ma też część konferencyjną. - Tutaj bardziej doświadczeni uczą tych, którzy dopiero zaczynają jak robić gry od kwestii technologicznych po wątki biznesowo-marketingowe – mówił Przybylski.

Tłumaczył, że taka impreza jest narzędziem upowszechniania i wsparcia sprzedaży polskich firm za granicą, ale w odwróconej logice. - Jest dużo taniej zaprosić ekspertów, mentorów, inwestorów do Polski i spotkać ich tutaj z setkami naszych deweloperów, niż wysłać tych deweloperów np. na imprezę do San Francisco – mówił.

- Równocześnie próbujemy budować hub startupowy związany z grami w Polsce – dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA