Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Wojciech Przybylski: Wspieraliśmy gry zanim stało się to modne

Wszystkie firmy, które działają w obszarze IT i multimediów są u nas mile widziane – mówi Wojciech Przybylski, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego, gość programu Marcina Piaseckiego.

Aktualizacja: 22.03.2017 11:48 Publikacja: 22.03.2017 11:43

#RZECZoBIZNESIE: Wojciech Przybylski: Wspieraliśmy gry zanim stało się to modne

Foto: tv.rp.pl

<iframe src="http://get.x-link.pl/ac6050a1-ae9d-0c2d-6b69-1b379b74c107,d3b15277-55e8-2dae-0798-184f729de1c5,embed.html" width="650" height="365" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>

Gość tłumaczył, że Krakowski Park Technologiczny jest spółką publiczną, której celem jest wspieranie innowacyjnej gospodarki Małopolski. - Wspieramy firmy technologiczne. Wspieraliśmy startupy i branżę gier zanim stało się to modne – mówił.

- W Krakowie mamy dwa budynki z biurami i laboratoriami. Wspieramy np. branżę gier dla której mamy dedykowane laboratoria – dodał.

Zaznaczył, że park posiada całą paletę narzędzi służących wspieraniu. - Od dofinansowanych biur, przez dofinansowane laboratoria, mamy całą gamę usług szkoleniowych, doradczych, uruchamiamy stacjonarny akcelerator dla firm. Takie narzędzie mają podobne instytucje na całym świecie - ocenił Przybylski.

- Wszystkie firmy, które działają w obszarze IT i multimediów, również z sektora kreatywnego, są u nas mile widziane – zaznaczył.

Reklama
Reklama

Digital Dragons 2017

Przybylski przypomniał, że pomysł na Digital Dragons historycznie wziął się od nagród. - 6 lat temu prof. Paweł Węgrzyn z Uniwersytetu Jagielońskiego wymyślił, że polska branża gier powinna mieć swoje własne nagrody. Tak powstał koncept na Złote Jajo, nagrodę polskiej branży gier – wspominał.

- Dookoła tego został zbudowany festiwal, który w tym momencie jest ogromną imprezą dla biznesu – dodał.

Zaznaczył, że w ostatniej edycji pojawiło się 1300 osób z ponad 400 studiów deweloperskich z całego świata. - W tym roku spodziewamy się ponad 1500 osób. Jak na imprezę b2b (to nie jest impreza dla graczy, ale dla ludzi z branży) to jest duża impreza - ocenił Przybylski.

Tłumaczył, że pojawienie się na imprezie to korzyści promocyjne dla firm. - Większe firmy przyjeżdżają na Dragony rekrutować ludzi, szukać zespołów. Dla małych mamy konkurs Indie Showcase. Mamy też dedykowane narzędzie do zespołów studenckich, które zaczynają tworzyć swoje pierwsze gry – wyliczał gość.

Zaznaczył, ze impreza ma też część konferencyjną. - Tutaj bardziej doświadczeni uczą tych, którzy dopiero zaczynają jak robić gry od kwestii technologicznych po wątki biznesowo-marketingowe – mówił Przybylski.

Tłumaczył, że taka impreza jest narzędziem upowszechniania i wsparcia sprzedaży polskich firm za granicą, ale w odwróconej logice. - Jest dużo taniej zaprosić ekspertów, mentorów, inwestorów do Polski i spotkać ich tutaj z setkami naszych deweloperów, niż wysłać tych deweloperów np. na imprezę do San Francisco – mówił.

Reklama
Reklama

- Równocześnie próbujemy budować hub startupowy związany z grami w Polsce – dodał.

Media
TikTok tworzy spółkę w USA, by uniknąć zakazu. Jest decyzja ByteDance
Media
Netflix doszedł do 325 mln użytkowników. Telewizje nie oddają łatwo pola
Media
Polska branża gier może być mocniejsza. Rząd szykuje nową strategię
Media
82,7 mld dolarów na stole. Netflix zmienia strategię w bitwie o Warner Bros
Media
Polak przed ekranem. Mniej widzów streamingu, Polsat przed grupą TVN
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama