fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Magistrowie/studenci

Studenci prawa przeciwni dłuższym studiom niestacjonarnym

Adobe Stock
Studenci prawa są zaniepokojeni zapowiedziami zmian w zasadach kształcenia. Na stronach sejmowych ukazała się petycja obywatelska ich autorstwa.

Petycja to reakcja na pomysły zmian w szkolnictwie wyższym zaprezentowane przez resort, któremu przewodzi Jarosław Gowin. Ministerstwo zastanawia się nad wydłużeniem czasu trwania studiów niestacjonarnych. Miałoby to poprawić jakość kształcenia i doprowadzić do wzrostu wiedzy studenckiej braci.

Tyle tylko, że – na co zwracają uwagę autorzy petycji – w Polsce studia prawnicze stacjonarne od niestacjonarnych odróżnia jedynie fakt, że za te drugie się płaci.

Na wielu uczelniach studenci studiów stacjonarnych i niestacjonarnych (prowadzonych w trybie wieczorowym lub popołudniowym) studiują w mieszanych grupach i odbywają zajęcia według tego samego planu tygodniowego. W takim przypadku trudno wyjaśnić, z jakich powodów część studentów uczęszczających na te same zajęcia, a w dodatku płacąca za swoje studia, miałaby studiować o rok dłużej – czytamy w petycji.

Zdaniem żaków takie same wątpliwości odnoszą się do studiów niestacjonarnych prowadzonych w trybie zaocznym (sobotnio-niedzielnym), których plany „często kompensują liczbę godzin zajęć organizowanych przez uczelnię poprzez nastawienie na e-learning czy pracę indywidualną".

W dokumencie zwraca się uwagę, że wydłużenie nauki oznaczać będzie późniejsze otrzymanie uprawnień zawodowych, a co za tym idzie – młodzi ludzie zostaną skazani na słabe zarobki. Obecnie podstawową drogą do tego, aby stać się profesjonalnym pełnomocnikiem procesowym, jest odbycie – po ukończeniu pięcioletnich jednolitych studiów magisterskich – trzyletniej aplikacji prawniczej, a następnie po upływie kolejnego półrocza zdanie egzaminu państwowego – wskazują studenci.

Adepci prawa narzekają również na poziom nauczania na aplikacjach organizowanych przez samorządy zawodowe: adwokacki oraz radcowski,wskazując na masowy charakter nauki, brak zajęć praktycznych i problemy infrastrukturalne. W ich opinii należałoby pochylić się nad zmianą modelu dochodzenia do najpopularniejszych zawodów prawniczych w Polsce. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA