Lotnictwo

Suchoj Superjet 100 - na kłopoty zmiana nazwy

Bloomberg
Nie ma już samolotu Suchoj Superjet 100 (SSJ-100), który miał być rosyjską odpowiedzią na ofertę Airbusa i Boeinga. To nie znaczy jednak, że maszyna przestała być produkowana z powodu trwających kłopotów.

Wprost przeciwnie, będzie produkowana i sprzedawana nadal, tyle że będzie się teraz nazywać Superjet 100. Już bez Suchoja. Rosyjski konglomerat lotniczy, który produkuje te samoloty United Aircraft Building Corporation (UAC) przekazał wszystkie udziały, jakie miał w Sukhoj Civil Aircraft (SCAS) do swojej inne firmy Irkut Corporation. Teraz, to właśnie ta firma będzie odpowiedzialna za dwa cywilne programy Superjet 100 i MC-21. Przewiduje się, że niektóre innowacyjne rozwiązania, jakie były wykorzystywane w budowaniu MC-21 mogą być wykorzystywane w produkowaniu chińsko - rosyjskich CR929.

Czytaj także: Ten samolot miał być wielkim sukcesem Rosjan. Nie wyszło

Wynika z tego, że Rosjanie postanowili nie rozdrabniać produkcji samolotów cywilnych, tylko skoncentrować ją w jednym podmiocie do którego, oprócz UAC i Irkuta wejdzie również producent kompozytów lotniczych Aerocomposit.

Ten ruch nie jest zaskoczeniem w sytuacji, kiedy producent Suchojów od dłuższego czasu miał problem z terminowością dostaw oraz serwisowaniem często psujących się samolotów. W listopadzie doszło do sytuacji, w której cierpliwość straciła rosyjska firma leasingowa State Transport Leasing Company (STLC) i domagała się od SCAS odszkodowania w wysokości 7,7 mln dol. Za opóźnienia w dostawach 30 maszyn. Głównym powodem niedoróbek były wadliwe silniki dostarczane przez rosyjsko-francuskie joint venture Powerjet. Silniki te wymagały gruntownych remontów zaledwie po 2 tys. godzinach lotów, podczas gdy w gwarancji miały zapisane bezproblemowe wykonanie 7,5-8 tys. godzin — napisały „Wiedomomosti".

Kłopoty z silnikami i dostawami spowodowały też rezygnację z Suchojów przez należące do Lufthansy belgijskie linie Brussels Airlines. Brussels miał w swojej flocie 4 takie maszyny i linia postanowiła nie przedłużać ich leasingu.

Tyle, że połączenie programów Suchoja i MC-21 nie gwarantuje sukcesu. Będzie raczej fuzją dwóch firm, które mają potężne kłopoty. Program budowy MC-21 ma kolejne opóźnienia, a prezes firmy, Aleksander Rubcow przyznał, że certyfikacja nastąpi najwcześniej w 2020 roku. Sam UACS też ma kłopoty i na mocy dekretu podpisanego 24 października 2018 ma zostać włączony do państwowej firmy Rostec, a proces integracji ich działalności ma potrwać 18 miesięcy.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL