fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Seksistowskie zasady: norweska linia lotnicza zmusza kobiety do noszenia obcasów

Adobe Stock
Największa norweska linia lotnicza została oskarżona o seksizm. Jej nowe zasady ubierania się pracowników zmusza kobiety do noszenia butów na obcasie.

Norwegian Air zmusza swoje pracownice do noszenia butów na wysokim obcasie, twierdząc, że wymaga tego ich dress code.

Pracownice linii lotniczej zostały też poinformowane, że jeśli chcą nosić buty na płaskim obcasie muszą przynieść zaświadczenie od lekarza, że tego wymaga ich zdrowie. Zaświadczenie musi być odnawiane co sześć miesięcy.

22-stronnicowy nowy dress code linii lotniczej zawiera podpunkt mówiący, że wszystkie pracownice linii muszą nosić w pracy buty na obcasie, który ma co najmniej 2 centymetry.

- To niemal komiczne, że stoimy w obliczu takich problemów w 2019 r. - powiedziała dziennikowi "Aftonbladet" Ingrid Hodnebo, rzeczniczka lewicowej partii Sosialistisk Venstreparti.

Innym ciekawym zapisem jest zakaz noszenia makijażu przez męską część załogi Norwegiana, z wyjątkiem korektora do ukrywania trądziku lub siniaków. Poza tym panowie mogą mieć włosy nie dłuższe niż do ramion i nie wolno im nosić kolczyków.

Od kobiet natomiast wymaga się, by nosiły makijażu oczu oraz twarzy z podkładem, ewentualnie pudrem kryjącym. Mogą też używać sztucznych rzęs, o ile nie wyglądają ona na sztuczne.

Linia postanowiła także ściśle określić kwestie biżuterii: kobiety mogą nosić tylko dwa pierścionki na każdej ręce, ale nie na kciukach. Przy czym mogą być one jedynie ze złota lub srebra.

Norwegian bronił się, argumentując, że ich ujednolicone, nowe przepisy nie różnią się zbytnio od tych obowiązujących w innych liniach lotniczych, a ich celem było jedynie uszczegółowienie dotychczas obowiązujących zasad.

- Pracownicy Norwegia Airlines muszą przestrzegać zasad obowiązujących w firmie - powiedziała dziennikowi VG rzeczniczka prasowa linii Astrid Mannion-Gibson, dodając, że wiele osób miało wątpliwości co do szczegółów. Dlatego też powstał 22-stronnicowy dokument, który - według rzeczniczki - został "dobrze przyjęty" przez pracowników.

Nowy dress code norweskiej  linii lotniczej obowiązuje od 1 kwietnia.

Norweskie media przypominają, że linie lotnicze odchodzą od rygorystycznych zasad co do ubrania personelu. W marcu tego roku linie lotnicze Richarda Bransona Virgin Airlines zrezygnowały z przepisów zobowiązujących kobiety tam zatrudnione go noszenia makijażu. Zezwolono im także na noszenie spodni. Podobnie jest w innej brytyjskiej linii - Air Lingus.

Także takie linie jak RyanAir czy Easyjet wprowadziły bardziej "luźne" regulacje dotyczące ubioru pracowników. W 2016 roku nawet British Airways zrezygnowało z obowiązku noszenia spódnic przez pracownice. Z drugiej strony linie lotnicze Emirates mają specjalne zalecenia nawet co do koloru szminki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA