fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Koronawirus: lekarze chcą 50 tys. odszkodowania dla lekarza za zakażenie Covid-19

AdobeStock
1 mln zł w przypadku zgonu, pół miliona przy całkowitej niezdolności do pracy i 50 tys. za zakażenie koronawirusem – gwarancji takich odszkodowań żąda od Państwa Porozumienie Chirurgów „Skalpel”.

„Lekarz pracujący przy zwalczaniu epidemii naraża swoje życie w stopniu najwyższym spośród wszystkich. Nierzadko lekarz jest jedynym żywicielem rodziny, a jego śmierć lub utrata zdrowia spowoduje utratę dochodów całego gospodarstwa domowego" – pisze w liście do premiera Mateusza Morawieckiego prezes Porozumienia Chirurgów „Skalpel" dr Krzysztof Hałabuz. I dodaje, że wysokie ryzyko zgonu powinno obligować władze państwowe do zagwarantowania pracownikowi ubezpieczenia od utraty życia lub zdrowia w wysokości minimum 1 mln zł w przypadku zgonu, 500 tys. zł przy całkowitej i 250 tys. zł przy częściowej niezdolności do pracy, a także 50 tys. zł w przypadku zakażenia koronawirusem i 100 tys. zł, jeśli w jego wyniku lekarz trafi na oddział intensywnej opieki medycznej (OIOM).

„Wykonywanie zawodu lekarza w dobie epidemii jest porównywalne do działania w stanie wojny" – piszą do premiera chirurdzy. I tłumaczą, że lekarz jest w takiej sytuacji zmuszony do podejmowania decyzji, w których nie ma doświadczenia.

Chirurdzy domagają się także zwolnienia z odpowiedzialności karnej, cywilnej i zawodowej w związku z wykonywaniem zawodu lekarza przy zwalczaniu epidemii, aby „bez prokuratora na karku skupić się na rzeczach rzeczywiście istotnych, czyli ratowaniu ludzkiego zdrowia i życia". I dodają, że deficyt sprzętu medycznego, głównie respiratorów, spowoduje konieczność dokonywania triage'u (selekcji) pacjentów, którzy rokują wyzdrowienie i tych, którym nie można zapewnić pomocy takiej jak w normalnych warunkach.

PCh Skalpel żąda też dla lekarzy dostępu do hotelu lub mieszkania na czas pracy celem ochrony jego rodziny i rozprzestrzeniania się zakażenia. Motywuje to ekstremalnie wysokim ryzykiem zakażenia, również bezobjawowego.

Przypominając, że praca przy zwalczaniu epidemii jest „heroicznym wysiłkiem", chirurdzy domagają się dużo wyższych, niż zakładane w rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia, rekompensat dla lekarzy, którzy rezygnują z pracy w kilku miejscach na rzecz jednego, by powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.

„Narażając swoje życie lekarz powinien mieć zapewnione godziwe wynagrodzenie, nie mniejsze niż 200 proc. stawki wynagrodzenia na danym stanowisku i jednocześnie nie mniejsze niż 200 proc. łącznego wynagrodzenia za zeszły miesiąc, które lekarz osiągnął w związku z wykonywaniem zawodu" – konkluduje dr Krzysztof Hałabuz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA