fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Polski pielęgniarz oskarżony o zamordowanie 6 podopiecznych

Adobe Stock
W Niemczech brakuje opiekunów do osób niedołężnych. Polski pielęgniarz Grzegorz W. rozchwytywany był ze względu na swoją dyspozycyjność. Zdaniem prokuratury zamiast opiekować się, zabijał bezbronnych podopiecznych.

Prokuratura w Monachium w poniedziałek postawiła przebywającemu od ponad roku w areszcie 37-letniemu Polakowi zarzut sześciokrotnego morderstwa. Akt oskarżenia obejmuje ponadto trzykrotną próbę morderstwa oraz trzy przypadki poważnego uszkodzenia ciała, a także rabunek, kradzież i oszustwa.

Insulina bez medycznych wskazań

Zatrudniony przez prywatne osoby do opieki nad niedołężnymi członkami rodziny Polak wstrzykiwał swoim podopiecznym insulinę, chociaż nie było po temu wskazań medycznych. Sześć osób zmarło wskutek zastrzyków, kilka innych przeżyło tylko dzięki szybkiej pomocy lekarskiej.

Prokuratura zarzuca zatrzymanemu ponad rok temu pielęgniarzowi podstępne działanie z niskich pobudek. Kierowała nim chciwość – uważają śledczy.

Policja na tropie

Policja wpadła na trop przestępcy w lutym 2018 roku badając okoliczności zgonu 87-letniego mężczyzny z Ottobrunn pod Monachium w Bawarii. W ciele zmarłego lekarz medycyny sądowej znalazł świeże miejsce po nakłuciu. Podczas rewizji policja znalazła u opiekuna strzykawkę i zapas insuliny oraz przedmioty wartościowe należące do zmarłego, w tym jego karty kredytowe.

Zatrzymany pielęgniarz przyznał się do robienia zastrzyków z insuliny, zaprzecza jednak, jakoby miał zamiar pozbawienia życia osób, którymi się opiekował.

Pochodzący z Polski mężczyzna pracował jako niewykwalifikowany pielęgniarz od 2008 roku. Działał na terenie Wielkiej Brytanii oraz w 69 miejscach w Niemczech. Mieszkał razem z podopiecznymi, co miało ułatwić całodobową opiekę. Był zatrudniany ze względu na swoją wyjątkową dyspozycyjność, pomimo tego, że wcześniej toczyło się przeciwko niemu postępowanie z powodu podejrzenia o ciężkie uszkodzenia ciała.

Grzegorz W. przyznał w śledztwie, że przeszukiwał domy swoich zamożnych klientów, szukając wartościowych przedmiotów.

Morderstwa Nielsa H.

Przypadek polskiego opiekuna przypomina przestępstwa Nielsa H. – niemieckiego pielęgniarza, który ma na sumieniu śmierć ponad 100 ciężko chorych pacjentów. Były pielęgniarz wstrzykiwał obłożnie chorym leki, które prowadziły do ostrej niewydolności serca lub zapaści. Potem reanimował pacjentów, żeby wykazać się swoimi umiejętnościami. Odratowywanie pacjentów nie zawsze jednak się udawało. Niels H. odsiaduje wyrok dożywocia.

Źródło: DW
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA