fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Mimo pandemii COVID-19 lekarze mogą stracić na wynagrodzeniach

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Nowa siatka płac medyków zakłada obniżki ich pensji w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia w kraju.

1,27 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za 2020 r. miałoby przez najbliższe dwa lata wynosić minimalne wynagrodzenie lekarza specjalisty. W 2023 r. współczynnik miałby wynieść 1,33, by osiągnąć ostateczny poziom 1,75 w 2027 r. Współczynnik dla pielęgniarki lub położnej z tytułem magistra lub specjalizacją miałby przez najbliższe dwa lata wynieść 1,05, w 2023 r. – 1,1, a w roku 2027 – 1,45.

Takie propozycje przedstawił resort zdrowia członkom trójstronnego zespołu ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego. Propozycje resortu idą w parze z zapowiedzią likwidacji dodatków do pensji – zarówno covidowego, jak i gwarancji 6,75 tys. zł dla specjalistów na etacie szpitalnym, „zembalowego" dla pielęgniarek i dodatku dla ratowników medycznych.

Czytaj także:

– Ta propozycja zakłada faktyczne obniżenie tego wskaźnika dla lekarzy – zauważa dr Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. – Gdy w 2018 r. minister Szumowski podniósł minimalną pensję dla specjalisty na etacie do 6,75 tys. zł brutto, podniósł ten współczynnik do 1,6. Tymczasem teraz wskaźnik 1,6 ma być osiągnięty dopiero w 2026 r. Zatem przez osiem kolejnych lat pensje lekarskie względem przeciętnego wynagrodzenia będą maleć – zauważa dr Bukiel.

Zgadza się z nim dr Tomasz Imiela z Naczelnej Rady Lekarskiej:

– Zarówno strona związkowa, jak i pracodawcy uznali, że to niedopuszczalne i wskaźniki powinny być wyższe. Na razie czekamy na informację, jaką dokładnie kwotę ministerstwo chce przeznaczyć na podwyżki – podkreśla dr Imiela.

A prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska podkreśliła w liście do przewodniczącej doraźnego Zespołu Programowego ds. Ochrony Zdrowia RDS i przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, że nie jest zasadne różnicowanie najniższych wynagrodzeń diagnostów laboratoryjnych i lekarzy.

Z przedstawicielami medyków zgadzają się pracodawcy: – Wskaźniki trzeba ujednolicić, bo każda grupa zawodowa przez ostatnie lata wywalczyła sobie pewne przywileje. Jednak te zaproponowane przez ministerstwo nie oddają dzisiejszych realiów – zgadza się Arkadiusz Pączka z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Złudzeń nie ma dr Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii:

– Usłyszeliśmy, że przez najbliższe dwa lata nie mamy się spodziewać podwyżek. Dla nas to jasny sygnał do protestu – ostrzega dr Dybek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA