fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kukiz'15

Kulisy posiedzenia Kukiz’15: Wulkan śpi, ale wybuchnie

Paweł Kukiz
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Groźby karalne wewnątrz klubu, fatalne wyniki wewnętrznych sondaży i tajemnicza lista chętnych na przejście do PiS - „Rzeczpospolita” ujawnia, o czym rozmawiają posłowie Kukiz’15 podczas wyjazdowego posiedzenia.

Od dłuższego czasu mówi się w kontekście Kukiz'15 o walkach frakcyjnych i narastających konfliktach personalnych, które rzutują na funkcjonowanie klubu. Próba jego scementowania odbywa się od dwóch dni w Przypkach pod Tarczynem, w zajeździe „Ranczo pod Bocianem”. - To jest próba ratowania wszystkiego, ale moim zdaniem nieudana – mówi poseł, który bierze udział w posiedzeniu. Prosi o anonimowość, bo ujawnia mocne kulisy rozmów, które cały czas trwają. - Na razie to jest jak wulkan, który śpi, ale jak pieprznie, to nie będzie co zbierać. Personalne konflikty dominują nad innymi sprawami, a zarząd nie potrafi nad tym zapanować – twierdzi nasze źródło.

Groźby karalne?

Konflikty przybierają niepokojący wymiar, bo jak się dowiadujemy, do trzęsienia ziemi może dojść, gdy światło dzienne ujrzy niespotykane dotąd wydarzenie. - Jeden z naszych posłów puścił wiązankę gróźb karalnych do naszej posłanki, która w dodatku ma na to świadków – słyszymy. - Ta posłanka chce złożyć do sejmowej komisji etyki wniosek w tej sprawie – mówi nasz rozmówca. Gdy pytamy, o kogo chodzi, nabiera wody w usta. Jak tłumaczy, jeśli nazwiska by wyciekły do mediów, to byłby ogromny skandal.

O tym, że przewodniczący Paweł Kukiz często reaguje bardzo emocjonalnie na różne wydarzenia, nie trzeba przekonywać. - Widać, że pojawiło się zmęczenie materiału u lidera. Szef daje do zrozumienia, że przyjdzie taki dzień, jeśli nic się nie zmieni, to rzuci tym wszystkim – dowiadujemy się o panujących nastrojach.

Cierpliwość Kukiza się kończy

Według naszych rozmówców może dojść do tego, że cały klub rozpadnie się na szereg mniejszych elementów, a Kukiz weźmie kilku najwierniejszych posłów, którzy nie stwarzają problemów i stworzy w Sejmie koło. - Czynnikiem, który rozsadzi klub od środka, może okazać się Kukiz, który w końcu tego wszystkiego nie wytrzyma. Mówiąc krótko: sam wypisze się z klubu – słyszymy o możliwym rozwoju sytuacji.

Kto mógłby się znaleźć w takim kole, jeśli nie uda się wygasić konfliktów? – Ci, w których inwestują w mediach. Kilkoro najwierniejszych, jak Agnieszka Ścigaj czy Grzegorz Długi – mówi nam uczestnik posiedzenia.

O elitarnym oddziale najwierniejszych posłów lider mówił wiele razy, teraz słyszymy o analogii do historii Porozumienia Centrum, gdy spośród 40 posłów zostało najwierniejszych 20. – Z tą różnicą, że tu zostanie najwyżej sześciu posłów przy Kukizie – dopowiada nasz rozmówca. - Kukiz apeluje o spokój, a nikt się tym nie przejmuje. Stanisław Tyszka zabiera mikrofon, żeby ludzie na siebie nie krzyczeli. To już przekroczyło pewną granicę. Po roku niektórzy poczuli się wielkimi posłami. To jak z powiedzeniem, że pycha kroczy przed upadkiem, ale na pychę był już czas, a teraz może przyjść kolej na upadek.

Niepokojące sondaże

Kłopoty z ostrymi kłótniami wśród posłów to nie jedyny problem. Podczas posiedzenia odbyła się też prezentacja trendów sondażowych. - Te wyniki jeszcze bardziej wszystkich dobiły – słyszymy. - To badanie pokazywało, że jest powolny, ale jednak odpływ wyborców. Powolny, bo trochę ich przybywa, ale więcej odpływa. Odpływa stabilny elektorat miejski, a dopływa niestabilny małomiasteczkowy – wyjaśnia nasz rozmówca.

Co ciekawe, badanie pokazywało też, co by się działo, gdyby doszło do zmiany ordynacji wyborczej, o którą tak zabiega Kukiz’15. - Przy dużym optymizmie moglibyśmy liczyć wówczas na sześć czy siedem mandatów. Badania pokazują, że my jesteśmy formacją, która najbardziej by na zmianie ordynacji straciła. To tylko bardziej potęguje konflikty personalne, bo trzeba szukać winnych takiego stanu rzeczy – słyszymy. - Jedyne co może wszystko scalać, to dobre sondaże, ale jeśli one też będą niepokojące, to trudno będzie wszystko utrzymać.

12 chętnych na przejście do PiS?

W kuluarach posiedzenia posłowie mówili o dwunastoosobowej liście posłów Kukiz’15, którzy chętnie zamieniliby klub na PiS. Nie wiadomo jednak, o jakie nazwiska chodzi. - Podobno 12 posłów zgłosiło się półoficjalnie na ochotników do PiS – słyszymy. - Według mnie, z tą listą to nie jest tak, że ci posłowie kochają tak bardzo PiS, tylko powstała ona w oparciu o "argumenty teczkowe", tzn., że PiS zdobył już na nich tyle haków, że mogą nie mieć wyjścia – wyjaśnia poseł klubu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA