Ambasador Rosji był gościem programu „Czarno na Białym", którego gospodynią była Brygida Grysiak.
Andriejew powiedział, że obecne zimne stosunki Moskwy z Warszawą nie są winą Rosji. - To jest wybór Polski, która zamroziła nasze kontakty polityczne i kulturalne - mówił ambasador.
W rozmowie poruszony został także temat zdemontowanego niedawno pomnika generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie.
- Nigdy nie zapomnimy sytuacji z pomnikiem - mówił Andriejew. Jego zdaniem, wojna na pomniki jest czymś niedopuszczalnym w cywilizowanym świecie.
Ambasador podważył także rolę Polski w antyhitlerowskiej koalicji.
Jego zdaniem, we wrześniu 1939 roku Polska "doprowadziła do katastrofy", bo w ciągu lat 30. XX wieku "blokowała zbudowanie koalicji przeciwko Niemcom hitlerowskim". I to właśnie Polska, stwierdził Andriejew, jest częściowo odpowiedzialna za katastrofę, do której doszło we wrześniu 1939 roku.
Ambasador tłumaczył, że 17 września 1939 roku Rosja wiedziała już, że Francja i Wielka Brytania nie przyjdą Polsce na pomoc, oraz że losy wojny niemiecko-polskiej były już przesądzone.
- W tamtych warunkach chodziło o zagwarantowanie bezpieczeństwa ZSRR - dodał ambasador Siergiej Andriejew.