fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Nowe światowe ognisko epidemii

AFP
W Rosji najszybciej na świecie przybywa chorych na Covid-19. Jednocześnie pod względem całkowitej liczby chorych zajmuje już trzecie miejsce: po USA i Hiszpanii.

Na razie nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, dlaczego tak się stało. Faktem jest, że od tygodnia w Rosji codziennie odnotowywanych jest ponad 10 tys. nowych chorych.

Rozprzestrzenianiu się epidemii towarzyszą jednak dość drakońskie środki zapobiegawcze. W większości regionów nie wolno opuszczać swoich domów pod groźbą kary.

W samej Moskwie (gdzie odnotowano połowę wszystkich zakażeń) mieszkańcy mogą wychodzić tylko po zakupy do najbliższego sklepu, wyrzucić śmieci czy na spacer z psem (w promieniu 100 metrów od miejsca zamieszkania).

– Z jednej strony mamy tzw. samoizolację, przepustki (do poruszania się po miastach – przyp. red.) i grzywny, a z drugiej tworzenie zagrożeń dla zdrowia: kolejki w metrze, przygotowania do parady (9 maja), brak środków ochrony – twierdzi opozycjonistka Kira Jarmysz.

Kolejki do wejść w metrze pojawiły się 15 kwietnia, gdy władze wprowadziły w Moskwie przepustki, a policja zaczęła je kontrolować właśnie tam. Wyjaśnia to ewentualnie wzrost liczby zachorowań w stolicy, ale już nie poza nią.

Drugą tajemnicą pozostaje niewielka liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa (np. 13 razy mniejsza niż w Hiszpanii, gdzie w poniedziałek było tylko o 47 tys. więcej chorych). W zeszłym tygodniu dane o śmiertelności w kraju zniknęły z internetowej strony rosyjskiego urzędu statystycznego. Ale w poniedziałek swoje opublikowały moskiewskie urzędy stanu cywilnego i nagle okazało się, że w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku w mieście jest o 20 proc. więcej zmarłych – ok. 2 tysięcy.

„Myślę, że w tych 2 tysiącach jest wielu zmarłych od koronawirusa. Sądząc z różnic między rosyjską i światową statystyką, od początku (w Rosji) wydano rozkaz zaniżania śmiertelności ofiar epidemii, by propaganda mogła kłamać o sukcesach naszej ochrony zdrowia" – stwierdził aktor Michaił Nowikow. Jednak sprzeciwił się temu opozycjonista Dmitrij Gudkow: – Boję się, że sytuacja jest o wiele prostsza – wśród nich mogą być ludzie, którym odmówiono (z powodu epidemii – przyp. red.) pomocy w leczeniu ich głównych schorzeń: raka, chorób serca etc.

Jednak moskiewski pulmonolog Andriej Czerniajew twierdzi, że to z powodu różnic w liczeniu chorych. Na Zachodzie wszystkich zmarłych, u których stwierdzono Covid-19, zalicza się do ofiar epidemii, w Rosji zaś próbują rozróżniać śmierć od koronawirusa i z innych przyczyn, nawet jeśli u zmarłego wykryto Covid-19. – Uważam, że Rosja robi prawidłowo, gdy inne kraje (np. Belgia) popełniają błąd – powiedział.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA