fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Cummings: Johnson nie chciał lockdownu, bo umierali seniorzy

Boris Johnson
AFP
Boris Johnson nie chciał wprowadzić lockdownu w Wielkiej Brytanii jesienią 2020 roku, w czasie drugiej fali epidemii, ponieważ "ludzie, którzy umierali, mieli co do zasady ponad 80 lat" - mówił Dominic Cummings, były doradca Johnsona, w wywiadzie udzielonym BBC.

W pierwszym telewizyjnym wywiadzie udzielonym od czasu odejścia ze stanowiska doradcy brytyjskiego premiera, którego fragmenty opublikowano w poniedziałek (cały wywiad ma być wyemitowany 20 lipca o godzinie 19 czasu lokalnego), Cummings mówi też, że Johnson odrzucał ostrzeżenia, że Narodowa Służba Zdrowia (NHS) może zostać przytłoczona napływem do szpitali chorych na COVID-19. 

Cummings twierdzi też, że Johnson chciał spotkać się w pierwszej fazie pandemii z królową Elżbietą II, mimo sygnałów, iż koronawirus szerzy się wśród jego współpracowników. W tamtym czasie Brytyjczyków przestrzegano już, by unikali niepotrzebnych kontaktów, zwłaszcza z osobami w podeszłym wieku.

Były doradca Johnsona twierdzi, że brytyjski premier żartował, iż seniorzy mogą "zakazić się COVID-19 i żyć dłużej", ponieważ większość osób umierających po zakażeniu miało więcej lat, niż wynosi średnia długość życia w Wielkiej Brytanii.

Johnson miał też mówić, że "nie kupuje tych (ostrzeżeń) o przeciążeniu NHS".

Opozycyjna Partia Pracy oświadczyła, że wypowiedzi Cummingsa to kolejne dowody na to, że "premier dokonywał wielokrotnie złej oceny sytuacji kosztem zdrowia publicznego".

Według słów Cummingsa Johnson mówił jesienią, że nie powinien był nigdy zgodzić się na pierwszy lockdown (wprowadzony wiosną 2020 roku).

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA