fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Brazylijski wariant koronawirusa w Polsce? Prof. Pyrć: To nie są nasze wyniki

prof. Krzysztof Pyrć
tv.rp.pl
- Sekwencjonowanie odbyło się w Belgii, wyniki w ogólnodostępnej bazie danych umieścił szpital z Antwerpii - powiedział prof. Krzysztof Pyrć, pytany przez "Rzeczpospolitą" o doniesienia mediów dotyczące potwierdzenia w Polsce pierwszych dwóch przypadków tzw. brazylijskiego wariantu koronawirusa.

W środę minister zdrowia ogłosił, że okres obowiązywania ograniczeń praw obywatelskich i swobody działalności gospodarczej zostanie od 26 kwietnia przedłużony o kolejny tydzień. W jedenastu województwach na nauczanie hybrydowe przejdą uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych, a działalność będą mogły wznowić zakłady fryzjerskie i salony kosmetyczne.

Dowiedz się więcej:
Rząd utrzymał obostrzenia. Fryzjerzy i klasy I-III wracają w 11 województwach

Na konferencji prasowej w sprawie restrykcji Adam Niedzielski był pytany o doniesienia, że w Polsce potwierdzono pierwsze przypadki tzw. brazylijskiego wariantu koronawirusa SARS-CoV-2. Według Polsatu, wariant ten stwierdzono u pacjentów z Małopolski, co miał potwierdzić prof. Krzysztof Pyrć, kierownik Pracowni Wirusologii Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ, członek Rady Medycznej.

Minister mówił, że raporty w sprawie mutacji wirusa otrzymuje od Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. - Do tej pory w tym raporcie nie była obecna informacja (o wariancie brazylijskim - red.), ale raport przedstawia informacje z pewnym opóźnieniem, być może prof. Pyrć ma informacje bieżące, które dopiero wchodzą do sprawozdawczości - stwierdził.

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Pyrć powiedział, że sprawa wygląda nieco inaczej, niż przedstawiły to media.

- To nie są w żaden sposób nasze wyniki. Mutacja brazylijska pojawiła się tylko w ogólnie dostępnej bazie danych GISAID - oświadczył.

Dodał, że dwie sekwencje pojawiły się w bazie w środę rano. Opisano je jako pochodzące z Polski (spod Tarnowa i z Tymowej) i pobrane 13 kwietnia.

- Sekwencjonowanie odbyło się w Belgii i to belgijski szpital kliniczny w Antwerpii wrzucił sekwencję, natomiast jak próbki się tam znalazły? Nie wiem - powiedział rozmówca "Rz".

Zaznaczył, że wyniki były dla niego zaskoczeniem oraz dodał, że nie wie, czy próbki rzeczywiście pochodziły z Polski.

- Czy ktoś zapisał, że pochodziły od Polaka i popełnił błąd przy uzupełnianiu bazy danych, czy ktoś wysłał próbki z Polski - nie wiem - mówił profesor.

- Zakładam, że wariant brazylijski w Polsce jest, nie byłoby w tym nic absolutnie dziwnego - podkreślił.

P.1 czyli tak zwany brazylijski wariant koronawirusa SARS-CoV-2 po raz pierwszy zidentyfikowano na terenie stanu Amazonas. Z danych zebranych w Manaus wynika, że wariant ten jest do 2,4 razy bardziej zakaźny niż wcześniejsze szczepy. Obecność wariantu brazylijskiego stwierdzono w kilkudziesięciu krajach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA