fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Sośnierz: Potrzebny byłby bardzo twardy lockdown przez bardzo krótki czas

Andrzej Sośnierz
Fotorzepa, Robert Gardziński
Cały ciężar epidemii przekładany jest na obywateli, którzy - słusznie - powinni być ostrożni. Ale tu jeszcze potrzebny byłby udział państwa - ocenił Andrzej Sośnierz, poseł porozumienia, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wskaźnik mówiący o średniej dobowej liczbie zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 z ostatnich siedmiu dni dla całego kraju wynosi obecnie 53,3 o 1,56 więcej niż dobę wcześniej - to drugi dzień wzrostu tego wskaźnika z rzędu. Średnia dobowa liczba zakażeń koronawirusem z 7 dni wynosi obecnie 20 440.

Dowiedz się więcej: Wskaźnik zakażeń rośnie drugi dzień z rzędu

Minister zdrowia wprowadzając od 20 marca lockdown w całym kraju powoływał się m.in. na wskaźnik średniej dobowej liczby zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 z ostatnich 7 dni w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że decyzje dotyczące obostrzeń w najbliższym czasie zostaną przedstawione w środę.

Andrzej Sośnierz w rozmowie z TVN24 stwierdził, że „wykonujemy za mało testów”. - Nawet gdybyśmy robili więcej, to i tak nie mamy systemu, który pozwalałby izolować tych chorych i zakażonych od reszty społeczeństwa. Zresztą przy tej skali zachorowań jest to w tej chwili niemożliwe. To można było wykonać na początku epidemii, jeszcze latem ubiegłego roku. Teraz właściwie nie da się tej sytuacji opanować - mówił. 

Zdaniem byłego szefa NFZ „testy powinny być dostępne dla każdego, kto chce, bez żadnych skierowań”. - Jeżeli mamy 12 tysięcy testów wykonanych, to trzeba było odbyć kilkanaście tysięcy wizyt u lekarzy. Po co eksploatować system opieki zdrowotnej do tak niepotrzebnych ruchów, skoro i tak jest obciążony? - pytał.

Poseł Porozumienia ocenił, że „potrzebny byłby bardzo twardy lockdown przez bardzo krótki czas”. - Ale nie wierzę w to, że Polacy by się temu podporządkowali. To byłoby dramatyczne. Przechorowujemy więc - zauważył, podkreślając, że „przechorowujemy epidemię w sposób, niestety, prawie spontaniczny”.

- Cały ciężar przekładany jest na obywateli, którzy, słusznie, powinni być ostrożni. Ale tu jeszcze potrzebny byłby udział państwa. Państwo powinno było zorganizować system nadzoru epidemiologicznego, wywiadów epidemiologicznych i testowania. Żadne z tych przedsięwzięć nie zostało zrobione - dodał Andrzej Sośnierz.

Źródło: rp.pl/ tvn24, 300polityka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA