W ostatni weekend media informowały o o śmierci Beaty Ćwik-Rumińskiej, pedagog ze Szkoły Podstawowej w Osieku nad Wisłą oraz 31-letniego Kamila Pietrzyka, nauczyciela z Zawiercia.
Były to pierwsze przypadki śmierci nauczycieli, spowodowane koronawirusem. Komentował ten fakt prezes ZNP Sławomir Broniarz.
- Obawiamy się, że te osobiste tragedie mogą mieć daleko idące konsekwencje nie tylko w tych gminach i szkołach. Wielu nauczycieli od tygodni zgłasza nam obawy o swoje zdrowie i życie - mówił.
W środę informację o śmierci trzeciego nauczyciela podała "GW". Na prośbę rodziny jego personalia i nazwa szkoły, w której pracował, zostały utajnione. Wiadomo jedynie, że był to 55-letni mężczyzna, który cierpiał na choroby współistniejące.
Dziś natomiast o śmierci kolejnego przedstawiciela środowiska nauczycielskiego podała Wirtualna Polska.
Zmarły to nauczyciel ze Strzelina niedaleko Wrocławia. Przez 34 lata uczył w Technikum Samochodowym w tej miejscowości. Śmierć nauczyciela potwierdziła dyrekcja szkoły. Najprawdopodobniej mężczyzna, u którego zdiagnozowano Covid-9, cierpiał na choroby współistniejące.