Jeszcze w piątek Instytut Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia Uniwersytetu Waszyngtońskiego podawał, że do sierpnia na COVID-19 w USA umrze 140496 osób.

Po zaledwie trzech dniach szacunki te powiększono o ponad 5 tysięcy zgonów. Badacze nie podali powodu rewizji swoich wyliczeń opartych o matematyczne modele rozwoju epidemii koronawirusa w USA.

Reuters zwraca uwagę, że w poniedziałek w Teksasie stwierdzono rekordową liczbę hospitalizacji z powodu zakażenia koronawirusem, a w 22 stanach USA stwierdzono wzrosty dobowej liczby zakażeń - jak wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

Znaczące wzrosty liczby zakażeń notuje się m.in. w Michigan i Arizonie. Spadki odnotowano w Wirginii, Rhode Island i Nebrasce.

Eksperci ds. ochrony zdrowia ostrzegają, że uliczne protesty po śmierci czarnoskórego George'a Floyda, który zmarł w wyniku brutalnego potraktowania go przez policję, mogą doprowadzić do powstania nowych ognisk zakażeń koronawirusem.

Łączna liczba zakażeń wykrytych w USA zbliża się do 2 mln.