Otwarcie salonów fryzjerskich i siłowni oznacza łagodzenie obostrzeń mających na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa.
W Brazylii stwierdzono jak dotąd 168331 zakażeń koronawirusem i 11519 zgonów z powodu COVID-19.
Prezydent Brazylii uważa, że władze stanowe i władze miast poszły za daleko we wprowadzaniu środków izolacji społecznej zmierzających do przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa, co bardzo szkodzi brazylijskiej gospodarce.
- Kwestia życia musi być podejmowana równolegle z kwestią pracy - mówił Bolsonaro w czasie spotkania z dziennikarzami. - Bez gospodarki nie ma życia, nie ma lekarzy, nie ma zasobów w szpitalach - dodał.
Najnowszy dekret prezydenta poszerza liczbę przedsiębiorstw, które mogą być otwarte. Za niezbędne usługi uznawane są obecnie apteki, sklepy spożywcze, ale też kościoły, produkcja przemysłowa i budownictwo.
Tymczasem minister zdrowia Nelson Teich poinformował w poniedziałek, że prezydent nie konsultował z jego resortem decyzji o otwarciu salonów piękności i siłowni.
W poniedziałek w ciągu doby w Brazylii koronawirusa wykryto u 5632 osób. Na COVID-19 zmarło 396.
