- Najnowsze porównywalne dane o zarejestrowanych do 3 kwietnia zgonach spowodowanych COVID-19 mówią o śmierci 6235 osób w Anglii i Walii - powiedział Nick Stripe, szef jednego z działów w rządowym biurze statystycznym (Office for National Statistics).
Stipe dodał, że dane z Anglii są o 15 proc. wyższe niż podawane przez NHS, publiczną służbę zdrowia, ponieważ zawierają informacje o wszystkich przypadkach śmiertelnych, w których w aktach zgonu pojawia się wzmianka o COVID-19, w tym niepotwierdzonych.
W poniedziałek brytyjskie ministerstwo zdrowia informowało, że w Wielkiej Brytanii epidemia kosztowała życie 11329 osób. Dane NHS England z angielskich szpitali mówiły o śmierci 10216 zakażonych SARS-CoV-2 pacjentów.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
