fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Małgorzata Kidawa-Błońska: Nie wycofałam się. Mam pełne poparcie partii

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Dziwię się moim kolegom z opozycji, że nie mówią głośno: te wybory muszą być przeniesione. Uważam, że presja ma sens. Musimy mówić jednoznacznie - uważa Małgorzata Kidawa-Błońska.

W niedzielę Małgorzata Kidawa-Błońska w liście otwartym zaapelowała o powszechny bojkot wyborów prezydenckich. „Bardzo proszę wszystkich obywateli: zostańcie w domu! Zadbajcie o siebie i najbliższych” - napisała na Facebooku kandydatka Koalicji Obywatelskiej. Na konferencji prasowej poinformowała też o całkowitym zawieszeniu swojej kampanii.

- Nie możemy wychodzić z domu, nie możemy wychodzić na spacery, dzieci nie mogą chodzić do szkoły. Jest stan nadzwyczajny? Jest stan nadzwyczajny! - mówiła w poniedziałek w rozmowie z Polsat News.

Czytaj także: Sondaż: 10 maja Andrzej Duda wygrałby w I turze

- Wierzę, że wybory odbędą się w normalnym czasie, to znaczy w takim czasie, że wszyscy będą mogli brać w nich udział, że obywatele będą korzystali ze swoich praw, a kandydaci będą mogli robić kampanię - dodała.

Zdaniem Kidawy-Błońskiej organizacja wyborów 10 maja to fikcja. - Jeśli minister Szumowski mówi, że najgorsze przed nami, to jak mamy robić wybory? - pytała.

- 80 proc. Polaków mówi "nie chcemy w tym czasie wychodzić z domów" - dodała.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA