fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Hiszpania kupiła testy z Chin. Nie działają

AFP
Sprowadzone z Chin testy, które miały być głównie stosowane przez hiszpańskich pracowników służby zdrowia, mają zbyt niską czułość i w wielu przypadkach dają wynik ujemny, choć inne, zatwierdzone testy dają wynik dodatni.

Szybkie testy na obecność koronawirusa, które ministerstwo zdrowia Hiszpanii zakupiło w Chinach nie działają prawidłowo. Ich czułość to 30 proc, a powinna przekraczać 80 proc. W praktyce wiele wyników jest negatywnych. U wielu osób, gdzie inne badania dają wynik dodatni, szybkie testy dały odwrotny rezultat.

Dodatkowo, ambasada Chin w Hiszpanii poinformowała, że firma od której zakupiono testy, Shenzhen Bioeasy Biotechnology, nie posiada nawet licencji. 

Hiszpanie mieli otrzymać z Chin listę dostawców. Nie było na niej Shenzhen Bioeasy Biotechnology.  

W ubiegłym tygodniu w Hiszpanii ogłoszono rozpoczęcie dystrybucji 640 tys. szybkich testów na obecność koronawirusa. Pierwsze testy miały trafić do regionu Madrytu. Już stwierdzono, że dostawa 9000 testów jest bezużyteczna. 

Koronawirus SARS-CoV-2, znany wcześniej jako 2019-nCoV po raz pierwszy pojawił się w Wuhan prawdopodobnie w połowie listopada 2019 roku.

Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.

Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).

Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.

Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).

W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.

Źródło: El Mundo
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA