fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Wenezuela: Nicolas Maduro nie boi się wojny. Oskarża Trumpa

AFP
Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro powiedział, że nie boi się konfliktu wojskowego. Oskarżył prezydenta Donalda Trumpa o spiskowanie w celu dokonania inwazji na Wenezuelę przy wsparciu lokalnych sojuszników.

- Nie chcemy wojny, nie chcemy przemocy, nie chcemy terroryzmu, ale nie boimy się zmagań wojskowych i zamierzamy zagwarantować pokój - zapowiedział Maduro w telewizyjnym przemówieniu. Prezydentowi towarzyszyli wysocy rangą dowódcy sił zbrojnych.

- Donald Trump był przekonany, że łatwo jest dostać się do Wenezueli - kontynuował. Prezydenta USA oskarżył o gromadzenie "sił najemnych, które miały dokonać inwazji na jego kraj.

Stany Zjednoczone są jednym z ponad 50 państw, które uznały lidera opozycji Juana Guaido za tymczasowego prezydenta Wenezueli po tym, jak ponowny wybór Maduro w 2018 roku została powszechnie uznany za sfałszowany.

Maduro nadal jednak może liczyć na poparcie Turcji, Rosji, Chin i Kuby.

Zdaniem prezydenta Wenezueli w sąsiedniej Kolumbii istnieją grupy wojskowych "dezerterów" szkolących się w celu "wejścia po cichu i atakowania jednostek wojskowych".

W ubiegłym tygodniu na terenie całego kraju rozmieszczono około 2,4 mln żołnierzy i członków milicji. - Była to odpowiedź na "realne zagrożenie" - wyjaśnił minister obrony Vladimir Padrino.

W swoim dorocznym orędziu Trump zapowiedział, że obali rządy Maduro, którego nazwał "tyranem". Wystąpieniu Trumpa w Kongresie przysłuchiwał się Guaido. Po powrocie do Wenezueli powiedział, że zmiana rządu w jego kraju jest "nieunikniona".

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA