fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt izraelsko-palestyński

Lincz na ulicach. Prezydent Izraela błaga o spokój

AFP
Prezydent Reuven Rivlin wezwał Izraelczyków do powstrzymania "szaleństwa", które rozgrywa się na ulicach miast.

W środę wieczorem na ulicach wielu miast w Izraelu doszło do zamieszek. Media informowały o linczach, których miały dopuszczać się obie strony.

Na jednym z nagrań widać, jak tłum zaatakował arabskiego kierowcę. Mężczyzna został wyciągnięty z samochodu, a następnie skatowany na środku drogi.

Głos w sprawie trwających zamieszek zabrał prezydent Reuven Rivlin. Przekazał, że jest bardzo zaniepokojony i wezwał mieszkańców kraju do powstrzymania "szaleństwa", które rozgrywa się na ulicach żydowsko-arabskich miast.

- Wzywam i błagam wszystkich lokalnych przywódców, przywódców religijnych, obywateli, rodziców. Zróbcie wszystko, co w waszej mocy, aby powstrzymać tę straszną rzecz, która dzieje się na naszych oczach - powiedział prezydent.

- Mamy do czynienia z wojną domową między nami bez żadnego powodu. Błagam was. Ten kraj należy do nas wszystkich. Przestańcie - dodał.

Sprawę komentował również lider opozycji Yair Lapid. Jego zdaniem osoby, które dopuszczają się przestępstw nie są reprezentantami obu stron. - Większość z nas wierzy w koegzystencję. Rolą przywództwa po obu stronach jest obniżenie temperatury, wezwanie wszystkich do przestrzegania prawa, zmniejszenie napięcia i pomoc w przywróceniu porządku - powiedział.

- Przemoc nas nie pokona. Przemoc nie będzie dyktować naszego życia. Nie pozwolimy na sytuację, w której palone są synagogi, niewinni ludzie są bici, a życie osób mieszkających w (żydowsko-arabskich) miastach zamienia się w żywe piekło - dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA