fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konfederacja

Groźne związki Krzysztofa Bosaka z ekstremistami z Austrii

Krzysztof Bosak twierdzi, że w Europie Zachodniej władze pod dowolnymi pretekstami delegalizują organizacje narodowe
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Jeden z liderów Konfederacji, walczącej o miejsca w Sejmie, pochwalił się relacjami z austriacką organizacją, posądzaną o brunatny ekstremizm.

13 września gościem skrajnie prawicowego kanału na YouTubie Centrum Edukacyjnego Powiśle był Krzysztof Bosak. To były poseł LPR, a obecnie jeden z liderów Konfederacji, koalicji eurosceptycznych ugrupowań, mającej realne perspektywy na przekroczenie progu i wejście do Sejmu. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat obchodzonej niedawno 336. rocznicy zwycięstwa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem.

– Byłem w Austrii na wzgórzu Kahlenberg, rozmawiałem również z przywódcami austriackiej młodzieży o orientacji konserwatywno-narodowej, oni nawet organizowali marsz wspólnie z polską mniejszością we Wiedniu, upamiętniający wiktorię wiedeńską – powiedział Bosak.

Darowizna od Tarranta

„Austriacka młodzież", o której mówił Bosak to Identitäre Bewegung Österreich (Ruch Tożsamościowy – Austria). To organizacja antyimigracyjna, która ma na sztandarach walkę z multikulturalizmem i troskę o tradycyjne austriackie rodziny. Ma też wyjątkowo złą reputację. W 2018 roku 17 działaczy i sympatyków grupy zostało oskarżonych o stworzenie organizacji przestępczej, jednak z zarzutów udało im się wybronić w sądzie.

Kolejne problemy Identitäre Bewegung zaczęły się 15 marca 2019 roku. Tego dnia 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant otworzył ogień do muzułmanów modlących się w meczecie w Christchurch w Nowej Zelandii. Następnie pojechał do kolejnego meczetu, a w obu zamachach uśmiercił w sumie 51 osób.

Jaki ma to związek z Austriakami? Dziesięć dni później do wiedeńskiego mieszkania Martina Sellnera, przywódcy Identitäre Bewegung, wkroczyła policja, zabezpieczając komputery i telefony komórkowe. Powodem było to, że na początku 2018 roku Sellner dostał od Tarranta darowiznę w wysokości 1,5 tys. dolarów.

Sellner zaczął zaprzeczać, że ma jakikolwiek związek z zamachami. Jednak, jak ujawnił austriacki nadawca publiczny ORF, Sellner wymieniał też e-maile z Tarrantem. Miał m.in. zapraszać przyszłego mordercę na „piwo lub kawę" podczas wizyty w Austrii. Później Tarrant rzeczywiście przyjechał do tego kraju, jednak Martin Sellner zaprzecza, że doszło do spotkania.

„Tylko obserwuję"

Z kim z Identitäre Bewegung spotkał się Bosak? On sam we wrześniu 2018 roku napisał na Twitterze, że odbył spotkanie z Philippem Huemerem, szefem wiedeńskiej komórki organizacji. W rozmowie z „Rzeczpospolitą" zapewnia, że nie ma żadnych związków z Identitäre Bewegung. – Obserwuję ją tylko, podobnie jak dziesiątki innych ruchów eurosceptycznych i konserwatywnych w Europie. Spotkanie z Philippem Huemerem świadczy wyłącznie o tym, że prowadzę szeroką działalność społeczną. Przykładowo ostatnio byłem w Brukseli i spotkałem się przedstawicielami wszystkich grup w europarlamencie, które mają profil prawicowy – dodaje.

Problem w tym, że Bosak nagłaśnia też działania Identitäre Bewegung na Twitterze. Między innymi 12 września pochwalił kolejny marsz w rocznicę wiktorii wiedeńskiej, nazywając działaczy „austriackimi patriotami".

– Związki z tak skrajnymi grupami są kompromitujące dla każdego polityka i formacji aspirującej do obecności w parlamencie – komentuje prof. Rafał Pankowski ze Stowarzyszenia Nigdy Więcej, wykładowca Collegium Civitas i Uniwersytetu Chulalongkorna w Bangkoku. – Co ciekawe, kilka dni temu podczas seminarium uniwersyteckiego w Bangkoku analizowaliśmy przypadek Identitäre i zamachu w Christchurch jako przykład globalizacji ekstremizmu.

Nazistowskie sympatie

I zauważa, że Bosakowi czerwona lampka powinna zapalić się jeszcze przed atakami w Christchurch. Chodzi o to, że działacze Identitäre Bewegung często posądzani są o ciągoty neonazistowskie. Martin Sellner w 2006 roku został przyłapany, gdy przyklejał plakaty ze swastykami na murze synagogi w Baden, niedaleko Wiednia. Miało być to reakcją na skazanie przez austriacki sąd słynnego negacjonisty Holokaustu Davida Irvinga. Prokurator odstąpił do postępowania karnego, gdy Sellner wykonał 100 godzin prac społecznych na cmentarzu żydowskim.

– Jeżeli taka sytuacja miała miejsce, zasługuje na potępienie – mówi Krzysztof Bosak.

I dodaje, że w Austrii trwa nagonka na Identitäre Bewegung. – Podobnie jest w całej Europie Zachodniej, gdzie władze pod dowolnymi pretekstami delegalizują organizacje narodowe – uważa.

O tym, że Identitäre Bewegung powinno zostać zdelegalizowane, mówią od końca sierpnia przedstawiciele najsilniejszej w tym kraju Austriackiej Partii Ludowej.

Relacjami lidera Konfederacji zaniepokojona jest polityczna konkurencja. – Z dużą troską obserwuję rozrost grup skrajnie nacjonalistycznych w Europie Zachodniej. Odradzam naszym rodowitym nacjonalistom jakiekolwiek kontakty z nimi – mówi szef sztabu Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA