fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konfederacja

Posłowie Konfederacji chcą podwyżek

Posłowie Konfederacji
Konfederacja/mat.pras.
Jestem zwolennikiem podniesienia pensji niezależnie od tego, czy jestem w Sejmie czy nie – mówi poseł Konfederacji Artur Dziambor. Jeden z jej liderów, Janusz Korwin-Mikke, jest za likwidacja poselskich pensji.

Zdaniem nowych posłów Konfederacji zarobki posłów są zbyt niskie.

Obniżone na żądanie Jarosława Kaczyńskiego po słynnej aferze z premiami dla rządu Beaty Szydło dochody parlamentarzystów powodują, że coraz mniej kompetentnych osób chce startować w wyborach - uważa jeden z posłów Konfederacji, wcześniej w Kukiz'15, Jakub Kulesza.

Jego zdaniem pensja posła powinna być uzależniona od mediany wynagrodzeń w Polsce.

Partyjny kolega Kuleszy, Artur Dziambor, także uważa, że tak niskie jak obecnie pensje posłów nie zachęcą do wejścia do parlamentu na przykład osoby pełniącej kierownicze stanowisko w korporacji.

Sam jest zdania, że posłowie powinni zarabiać więcej, ale - jak twierdzi - jego opinia nie jest spowodowana tym, że jest posłem.

- Jestem zwolennikiem podniesienia pensji niezależnie od tego, czy jestem w Sejmie czy nie - powiedział Dziambor w rozmowie z "Super Expresem".

Jeden z liderów Konfederacji, Janusz Korwin-Mikke jest z kolei zwolennikiem likwidacji poselskich pensji. Uważa, że do polityki powinny wchodzić osoby tak zamożne, że nie muszą z tego tytułu pobierać żadnych pieniędzy.

- Do polityki powinni iść bogaci, zamożni! A jak idą biedni to kradną. Jestem za likwidacją pensji poselskich- mówi Korwin-Mikke. Sam jednak pensje pobiera i pobierać będzie. - Komunista jest za likwidacją pieniądza, ale póki pracuje to pobiera przecież w praktyce wypłatę - uzasadnia.

Obecnie pensja posła wynosi 8 tys. zł brutto plus 2 tys. zł diety.

Źródło: se.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA