fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Zielone miasta nadzieją na przyszłość

Supernowoczesne Smart Forest City planowane przez architekta Stefano Boeri w Cancun ma mieć bujną zieleń i miejskie lasy
materiały
W Meksyku powstanie pierwsze na świecie Smart Forest City – łączące w sobie koncepcje miast smart i miast lasów.
W meksykańskim mieście Cancun na wybrzeżu Morza Karaibskiego ma powstać futurystyczna dzielnica mieszkaniowa dla 130 tys. obywateli, naszpikowana nowymi technologiami i w większej części pokryta bujną zielenią. Na 557 ha zamiast planowanego wcześniej zagłębia sklepów powstanie pierwsze na świecie Smart Forest City – miasto łączące ideały bycia miastem smart z koncepcjami ekologicznych miast lasów (forest cities).
Większość planowanego miasta do 2030 r. mają zająć tereny zielone: lasy, parki, ogrody i ogródki. Roślinność miałaby znajdować się na niemal wszystkich dachach i fasadach budynków. Architekci i botanicy planują zasadzenie rekordowej liczby 7,5 mln roślin należących do kilkuset gatunków, w tym ponad 260 tys. drzew.
– Bardzo chcemy, aby na każdego mieszkańca przypadały minimum dwa drzewa. Tworzymy pierwsze tego typu miasto w XXI wieku. Będzie to laboratorium nowych projektów technologicznych oraz wzór dbania o jakość środowiska naturalnego – mówi Stefano Boeri, włoski architekt, twórca koncepcji, który wcześniej zasłynął rozplanowaniem Liuzhiu Forest City w południowych Chinach.
Ambicją architektów odpowiedzialnych za Smart Forest City w Cancun jest zapewnienie temu miastu w mieście pełnej samowystarczalności energetycznej, a także – o ile to możliwe – żywnościowej. Zostanie ono otoczone pierścieniem paneli słonecznych mających dostarczać energię. Pola uprawne nawadnianie będą kanałami podziemnymi połączonymi z morzem, co da dobre nawodnienie i poprawi jakość gleby.
Woda traktowana jest w tym planie jako kapitał miasta. Ma być gromadzona w wielkim zbiorniku retencyjnym, gdzie uruchomiona zostanie aparatura odsalająca. Ponadto meksykańskie miasto smart forest ma zostać wyposażone w awangardowy system transportu publicznego, który pozwoli mieszkańcom i gościom zostawić pojazdy takie jak samochód czy skuter na obrzeżach. W centrum człowiek ma poruszać się tylko i wyłącznie przy wykorzystaniu cichego transportu miejskiego, który będzie w pełni elektryczny i na wpół automatyczny. W nowej dzielnicy Cancun, zanurzonej w zieleni, powstaną siedziby organizacji zajmujących się zrównoważonym rozwojem, przyjazne dla naukowców z całego świata i studentów.
– Planowane Smart Forest City to interesujący projekt urbanistyczny, który wymaga nieustannego monitorowania oraz systematycznego ulepszania. Chcielibyśmy, aby sprawdzone w tym mieście rozwiązania były w przyszłości wykorzystywane wszędzie – tłumaczy Stefano Boeri.

Potyczki z ideałem

– Musimy wdrażać nowe technologie, szukać sposobów, aby budować racjonalnie. W każdej dziedzinie potrzebny jest jednak zdrowy balans. Jesteśmy ciekawi nowych rozwiązań, które obniżają zużycie energii, służą komfortowi użytkowników, standardom budowania. Jednocześnie nie chcemy stawać się niewolnikami nowych technologii, które zamiast pomagać, stają się balastem – mówi Tomasz Konior, architekt i urbanista, jeden z najbardziej docenianych polskich architektów na arenie międzynarodowej, członek i współzałożyciel Instytutu Współczesnego Miasta.
– Wiele sposobów budowania jest dziś anachronicznych, zbyt mało ekologicznych, bardzo energochłonnych. Musimy sobie jasno uświadomić, jaki wpływ na środowisko naturalne ma wszystko to, co budujemy i jak budujemy. Każda decyzja architekta, urbanisty, twórcy miasta, rodzi poważne skutki w przyszłości – podkreśla Tomasz Konior. – Sądzę, że stosując nowe rozwiązania technologiczne, powinniśmy każdorazowo zastanowić się, w jakim stopniu są nam one potrzebne. Uzasadnione wykorzystanie technologii w służbie rozwoju, dla poprawy jakości życia czy lepszej ochrony środowiska jest wskazane. Jednak strzec należy się tego, co nazwałbym we współczesnym budownictwie „gadżeciarstwem".
Wielu entuzjastów koncepcji Smart Forest City docenia w tym projekcie dowartościowanie dzikiej przyrody. Na wizualizacjach dzielnica Cancun wprost kipi od zieleni. Duże połacie zajmują lasy. To właśnie zielony las ma stać się drugą twarzą miasta, supernowoczesnego i naszpikowanego elektroniką, które, zalane betonem, bez zieleni staje się szare i brutalne.
– Zazielenianie miast jest potrzebne, choć wątpię, czy zieleń uda się wyhodować na każdym dachu i każdej ścianie budynku. Niemożliwa jest też deklarowana pełna samowystarczalność miasta. Żadnego miasta nie stać na całkowitą niezależność, choć wprowadzanie elementów samowystarczalności na pewno jest korzystne – wskazuje Tomasz Kulisiewicz, ekspert ds. smart city, współzałożyciel Ośrodka Studiów nad Cyfrowym Państwem. – Przenoszenie wszystkich pomysłów z Cancun do polskich miast byłoby trudne. Rozwiązania, które możemy wykorzystać w naszych miastach, muszą być dostosowane do potencjału danego miejsca, jego rozmiarów czy warunków klimatycznych.
W futurystycznym projekcie Smart Forest City polski ekspert dostrzega potencjał.
– Koncepcji miasta smart nie można zawężać jedynie do technologii. Niezwykle istotne w zrównoważonym rozwoju są kwestie społeczne i ekologiczne – tłumaczy Kulisiewicz.
Choć jednocześnie widzi pewną utopijność założeń planowanego w Meksyku przedsięwzięcia. – Projekty idealnych miast powstawały od starożytności. Nie zawsze były realizowane, natomiast wśród zrealizowanych „ideałów" wiele okazywało się porażką. Błędem wielu nieudanych projektów było poleganie tylko na jednym pomyśle, gdy tymczasem do stworzenia miasta, którego mieszkańcy będą szczęśliwi, potrzebny jest cały zestaw dobrych pomysłów współgrających ze sobą – przestrzega Tomasz Kulisiewicz.
Jak zauważa, ideały smart forest city łatwiej jest wprowadzać w miejscach budowanych od zera (a takich jest mało), niż w miastach posiadających kilkusetletnie tradycje i starą infrastrukturę.

Wielka zielona ściana

Jednak Stefano Boeri nie zwalnia tempa. Na forum ONZ w Nowym Jorku 23 września jako prezes Triennale Milano zaproponował stworzenie ogromnego systemu leśnego o długości najmniej 8 tys. km i szerokości 15 km – rozciągającego się od Senegalu aż do środkowej Etiopii – mającego na celu powstrzymanie pustynnienia tej części Ziemi, odtworzenie warunków sprzyjających uprawie rolnej, a także poprawę jakości życia osiedlonych na obszarze subsaharyjskim populacji.
– Dzięki powiększaniu obszarów leśnych i łączeniu ich w duże korytarze ekologiczne dzisiejsze miasta mogą w przyszłości stać się węzłami rozległej zielonej infrastruktury międzykontynentalnej – mówił Stefano Boeri.
Według danych cytowanych w ONZ miasta na świecie wytwarzają ok. 70 proc. CO2 obecnego w atmosferze, zaś lasy pochłaniają go aż 40 proc.
Projekt „Wielkiej Zielonej Ściany Miast" („Great Green Wall of Cities"), zaprezentowany podczas szczytu klimatycznego ONZ, zakłada stworzenie 500 tys. ha lasów miejskich i 300 tys. ha lasów naturalnych.
Twórcy zielonego projektu chcą zachęcać wszystkie miasta świata do tworzenia obszarów leśnych, zarówno w granicach miejskich, jak i w bliskim otoczeniu terenów zurbanizowanych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA