fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Budownictwo: co powstaje w specjalnych strefach

Euro-Park Mielec jest pierwszą polską specjalną strefą ekonomiczną. Powstała w 1995 roku
materiały prasowe
Kilka stref zamierza wkrótce rozszerzyć obszar swojego działania.

Ulgi podatkowe i ograniczenia biurokracji w specjalnych strefach ekonomicznych sprawiają, że inwestorzy chętnie lokują w nich kapitał. Rosną tu kolejne biurowce i magazyny. Kilka stref zamierza wkrótce rozszerzyć obszar swojego działania.

Są coraz większe

O blisko 175 ha zwiększy się Specjalna Strefa Ekonomiczna Euro-Park Mielec. W czerwcu wpłynął wniosek do Ministerstwa Rozwoju. – Tereny, które zostaną włączone do mieleckiej strefy, są zlokalizowane na obszarze województw podkarpackiego i lubelskiego – informuje Damian Krzysik z mieleckiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu.

We wrześniu o 91 ha ma się rozbudować Specjalna Strefa Ekonomiczna Starachowice. Pozyskane zostaną grunty w podstrefach: Ostrowiec Świętokrzyski, Skarżysko-Kamienna, Końskie, Puławy, Sędziszów, Kielce, Połaniec i Staszów. Deklarowane nakłady inwestycyjne określono na ok. 800 mln zł. Ma powstać 1500 nowych miejsc pracy.

Pierwsze strefy ekonomiczne powstały w Polsce na początku lat 90. Problemy z pozyskaniem przez samorządy firm zainteresowanych prowadzeniem działalności na danym terenie oraz trudna sytuacja na rynku pracy skutkująca rosnącym bezrobociem zwłaszcza w uboższych rejonach spowodowały, że w wielu regionach zdecydowano się na tworzenie stref.

W obrębie stref powstają hurtownie, firmy logistyczne i transportowe, fabryki i magazyny, ale także budynki biurowe, w których pracuje kadra administracyjna przedsiębiorstw. Jedną z największych jest strefa Euro-Park w Mielcu. Działalność prowadzi tu ponad 300 podmiotów. Jak zapewniają władze Euro-Parku, grunty są kompleksowo przygotowywane pod potencjalnego inwestora.

Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna zajmuje ponad 635 ha. Działa w niej 106 przedsiębiorców. – Główną korzyścią, na którą mogą liczyć inwestorzy, są przywileje podatkowe – zwolnienie z podatku dochodowego w wysokości do 70 proc. wartości inwestycji – informuje Monika Orzechowska z Wydziału Promocji Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. – Ważne jest także skrócenie procedur. Jesteśmy w stanie przeprowadzić cały proces w ciągu pięciu tygodni od momentu podjęcia decyzji o zakupie terenu. Większość działek jest kompleksowo wyposażona w infrastrukturę techniczną. Wszystkie są objęte planami zagospodarowania lub odpowiednimi decyzjami organów samorządowych.

Czy to się opłaca

Wałbrzyska Strefa Ekonomiczna, która obejmuje 3,5 tys. ha i zrzesza 192 firmy, także kusi przedsiębiorców ulgami podatkowymi. – Zwolnienie liczone jest jako procent wydatków inwestycyjnych lub dwuletnich kosztów zatrudnienia nowych pracowników. Wysokość ulgi zależy od lokalizacji inwestycji oraz wielkości przedsiębiorstwa – informuje Jacek Serdeczny z Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Invest Park. Jak podkreśla, oferta terenów wałbrzyskiej strefy obejmuje 51 lokalizacji. – Działki są uzbrojone bądź przygotowane pod infrastrukturę techniczną i logistyczną – mówi.

Podobnie jest w strefie starachowickiej. – Przedsiębiorca może korzystać z pomocy ze względu na poniesione nakłady inwestycyjne lub tworzenie miejsc pracy – informuje Marcin Perz, prezes SSE Starachowice. – Oferowane inwestorom tereny obejmują zarówno obszary zabudowane obiektami przemysłowymi, jak hale produkcyjne, magazyny, biura – jak też niezabudowane obszary wyposażone w infrastrukturę techniczną– mówi Marcin Perz.

Zdaniem ekspertów specjalne strefy ekonomiczne mają szanse na dalszy rozwój, warto więc inwestować w powstawanie na ich terenie budynków komercyjnych, zwłaszcza biur.

– Wokół specjalnych stref ekonomicznych toczą się ożywione dyskusje, czy są konieczne, opłacalne dla budżetu państwa (zmniejszają przecież dochody podatkowe), gospodarki narodowej (na pewno poprawiają zatrudnienie, ale czy sprzyjają innowacyjności?), czy przynoszą korzyści samorządom (zwłaszcza w pierwszym okresie zmniejszają opłaty i podatki lokalne; jednak ożywiają region gospodarczo) oraz przedsiębiorcom (czy zapewniają zachowanie etycznej konkurencyjności) – zastanawia się Sławomir Horbaczewski, ekspert rynku nieruchomości. – Polskie strefy ekonomiczne z punktu widzenia makroekonomicznego są znacznie bardziej efektywne i atrakcyjne dla przedsiębiorców szukających możliwości obniżenia kosztów działania – uważa.

Dodaje, że nieruchomości komercyjne na tych obszarach są naturalną konsekwencją ich rozwoju. – Działające w strefach firmy potrzebują przestrzeni magazynowej, biurowej, konferencyjnej oraz noclegowej. Powstają liczne biurowce, które są zapleczem dla firm, a ze względu na atrakcyjne czynsze przyciągają kolejnych najemców – komentuje. – Tego typu obiekty nie muszą być faktycznie budowane na terenie strefy. Dziś starają się wychodzić do klientów. Np. w Lublinie i we Wrocławiu planowane jest włączanie do strefy działek w różnych częściach miast, w tym także biur – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA