fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Czechy depczą Polsce po piętach

Obiekt przy ul. Puławskiej 186 w Warszawie - inwestycja Private Rental Sector (PRS) z wykończonymi pod klucz mieszkaniami
materiały prasowe
W pierwszym kwartale w nieruchomościach komercyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej ulokowano 4,25 mld euro.

Oznacza to 24-proc. wzrost, licząc rok do roku. Pozycję lidera utrzymała Polska z wartością inwestycji ponad 1,7 mld euro. Podobny wynik odnotowały Czechy (1,6 mld euro), które depczą Polsce po piętach - wynika z analiz firmy doradczej CBRE. 

Eksperci wskazują, że w pierwszych miesiącach roku nie było jeszcze widać wpływu koronawirusa na rynek. Duże wzrosty odnotowała mieszkaniówka i magazyny, co plasuje dotychczasowego lidera, czyli biura, dopiero na trzeciej pozycji.

- W pierwszych miesiącach roku w regionie Europy Środkowo-Wschodniej zawarto w sumie 83 transakcje inwestycyjne. Ich wartość przekroczyła 4 mld euro, co oznacza, że średnia wartość pojedynczej transakcji to mniej więcej 51 mln euro - mówi Joanna Mroczek, szefowa działu badań rynku i doradztwa w CBRE.

Inwestorzy z Zachodu

Początek roku upłynął pod znakiem wzrostów na większości rynków. To, jak podkreślają analitycy CBRE, wskazuje na wciąż duży potencjał i atrakcyjność tego regionu dla inwestorów. - Największy wzrost odnotowano w Polsce, gdzie wartość inwestycji się podwoiła, licząc rok do roku, natomiast w Czechach ten wzrost wyniósł 71 proc. - mówi Joanna Mroczek. - Widać wyraźnie, że nasz południowo-zachodni sąsiad zaczyna nas gonić w rankingu i w tym roku niewiele zabrakło, żeby nas zastąpił na pozycji lidera.

Z raportu CBRE wynika, że wartość inwestycji w Austrii to 450 mln euro. Tuż za podium znalazły się Węgry z wynikiem przekraczającym 199 mln euro. Rumunia jest na piątej pozycji z wartością transakcji prawie 121 mln euro, a Słowacja na szóstej z ponad 100 mln euro. Na wszystkich wskazanych rynkach, poza Austrią, odnotowano wzrosty.

- Na kolejnych miejscach rankingu znajdują się kraje regionu SEE (Bośnia i Hercegowina, Montenegro, Macedonia, Bułgaria, Chorwacja, Serbia i Słowienia), które łącznie wygenerowały 48,2 mln euro i podobnie jak Austria, zanotowały spadek rok do roku - podają autorzy raportu.

Dodają, że głównym źródłem kapitału w pierwszych trzech miesiącach roku w regionie CEE byli inwestorzy z Europy Zachodniej, którzy odpowiadali za 62 proc. transakcji. - Za nimi uplasowali się inwestorzy z Azji z 15-proc. udziałem i Europy Środkowo-Wschodniej z 14-proc. wkładem inwestycyjnym - podaje CBRE. -Udziałowcy z Ameryki Północnej i Południowej oraz Afryki mają równo po 4 proc.

Mieszkania na plusie

- Początek roku należał w Europie Środkowo-Wschodniej do mieszkaniówki. Ten sektor zanotował najwyższe wartości transakcji, a udział w inwestycyjnym torcie sięgnął 33 proc. Na drugim miejscu znalazł się sektor magazynowy z 25-proc. udziałem, a na trzecim biura z 22 proc. - czytamy w raporcie CBRE.

- Wyniki pierwszego kwartału były bardzo dobre, ale już w kolejnych zobaczymy wpływ koronawirusa na rynek - mówi Joanna Mroczek. - Wielu inwestorów przyjęło teraz strategię przeczekania i dlatego część nowych transakcji jest odkładana. Transakcje w sektorze mieszkaniowym odnotowaliśmy głównie w Austrii i Czechach. Jest to jednak przyszłość całego regionu. Zwiększony udział inwestycji w sektor PRS obserwujemy w całej Europie. W okresie niepewności zmniejsza się dopływ prywatnego kapitału, robiąc tym samym miejsce dla instytucjonalnego. Należy się spodziewać, że pod koniec tego roku ogólna wartość transakcji będzie mniejsza niż rok temu, a dopiero w 2021 roku zobaczymy powrót do poziomów sprzed pandemii - przewiduje.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA