fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Grabarze dobrej zmiany

PAP, Rafał Guz
Wiele pisano już na temat fatalnego stylu, w którym nowa władza podejmuje kolejne swoje działania.

Pokazały to poniedziałkowe i wtorkowe obrady Sejmu czy sejmowej Komisji Ustawodawczej. Owszem, Platforma Obywatelska również nie szanowała opozycji, lecz dziś to PiS samodzielnie sprawuje władzę i ponosi wyłączną odpowiedzialność za swe działania.

Ale nie tylko o zły styl chodzi. Wygląda na to, że PiS właśnie wymontowuje kolejne bezpieczniki stojące na straży demokratycznego ustroju.

I tak Stanisław Piotrowicz, poseł pilotujący pracę nad ustawą mającą sparaliżować działania Trybunału Konstytucyjnego, powiedział wprost, że PiS nie chce, by TK wkładał kij w szprychy władzy, która pragnie dobrej zmiany.

Kolejny bezpiecznik to media. PiS ogłosił wprost, że publiczne radio i telewizja, które są dziś stronnicze, tyle że na rzecz opozycji, będą rządowe, bo na koniec dnia to i tak rządzący ponoszą za nie odpowiedzialność. Równocześnie rząd zabronił spółkom Skarbu Państwa publikowania komunikatów w prasie, co w nią uderza.

Zapaleni zwolennicy PiS zacierają ręce z radości. Wszak gdy wymontowane będą wszystkie hamulce, nic nie stanie na przeszkodzie, by to Jarosław Kaczyński realizował swą polityczną wolę. Sympatycy PiS wierzą w dobre intencje prezesa tego ugrupowania. Demokracja polega jednak na rządach reguł, a nie wierze w dobre intencje polityków.

Ale nawet sympatycy PiS powinni pamiętać, że również każda następna większość parlamentarna będzie mogła posługiwać się przykładem tej formacji do dalszego rozmontowywania państwa, np. uchwałami Sejmu odwoływać sędziów Trybunału, ograniczać prawa opozycji i demontować konstytucyjne organy, powołując się na wolę narodu.

Przy okazji swymi działaniami PiS kompromituje ideę dobrej zmiany. W wielu punktach partia ta miała rację, gdy jej politycy mówili, że trzeba słuchać Polaków, stymulować gospodarkę, odejść od aroganckiego stylu władzy PO.

Kłopot w tym, że teraz te wszystkie pozytywne postulaty będą się kojarzyły raczej z atakiem na TK, cynicznym uśmiechem prokuratora Piotrowicza, aroganckim zachowaniem polityków PiS, przyjacielem prezesa na czele największej spółki w tej części Europy czy odzyskiwaniem nocą kolejnych instytucji.

I tak to politycy, którzy mieli realizować dobrą zmianę, stają się jej grabarzami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA