Trzeciej tury nasz kraj by nie przeżył – ironizował kilka dni temu założyciel satyrycznego serwisu informacyjnego Aszdziennik Rafał Madajczak. Rzeczywiście, emocje przed II turą wyborów prezydenckich są niebywałe. Rzut oka na media społecznościowe pokazuje, jak sympatykom to jednej, to drugiej strony puszczają nerwy, pojawiają się delikatne poszturchiwania i niedelikatne wulgaryzmy. Również politycy nie przebierają w słowach, a czasem – niestety – również w gestach. Każda ze stron przekonuje, że to ona jest ofiarą agresji – na dowód załączając filmiki lub zdjęcia podartych albo zamalowanych banerów, na których wypisano obraźliwe słowa. Coraz bliżej do sytuacji, w której emocje wymkną się spod kontroli.