Epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się na głębokości 20 km w odległości 7 km na północny wschód od Durres i 30 km na północny zachód od Tirany - podaje USGS.
Minister zdrowia Ogerta Manastirliu potwierdziła, że co najmniej 150 osób zostało rannych, w tym 75 osób, które trafiły do szpitala w stolicy. Liczba ofiar nie jest jeszcze oficjalnie znana, ale jeden z największych albańskich dzienników „Gazeta Shqiptare”, powołując się na swoje źródła w służbach ratowniczych, twierdzi, że co najmniej 3 osoby zginęły w miejscowościach Thumanë i Laç. Gazeta dodaje, że liczba ofiar śmiertelnych wzrośnie.
Manastirliu rano podała zaktualizowane statystyki, według których w trzęsieniu zginęło co najmniej 6 osób, a rannych jest ponad 325. Jedna osoba zmarła po tym, gdy skoczyła z balkonu budynku. Trzy kolejne zginęły w wiosce Thumanë na zachodzie kraju. Przyczyna śmierci pozostałych dwóch ofiar nie jest na razie znana.
Kolejne szacunki mówią już o 14 ofiarach śmiertelnych i ponad 600 osobach rannych. Takie dane podało po południu albańskie Ministerstwa Obrony i Zdrowia. Stan niektórych poszkodowanych jest krytyczny.
W dwóch miejscowościach, najbardziej dotkniętych trzęsieniem, 400 żołnierzy rozstawia namioty, w których będą mogły schronić się osoby pozbawione dachu nad głową.
W trzech miastach - Durres, Lezha i Tiranie - do odwołania zamknięto szkoły.
Zaledwie 9 minut po trzęsieniu ziemi mieszkańcy Albanii odczuli jeszcze wstrząs wtórny o magnitudzie 5,3.
Wstrząsy były odczuwalne również w Czarnogórze, Kosowie, Macedonii Północnej i Grecji. USGS podaje, że wstrząsy mogło odczuć łącznie 11,6 mln osób.
Burmistrz Tirany Erion Veliaj poinformował, że wstrząsy były odczuwalne w całej stolicy kraju.
Najsilniejszym trzęsieniem ziemi w historii Albanii był wstrząs z 1 czerwca 1905 roku - wówczas miał on magnitudę 6,6 a w wyniku wstrząsów zginęło co najmniej 120 osób.