Autorzy raportu uważają, że choć Iran nie zestrzelił samolotu celowo, to jednak nie zwalnia to irańskich władz z odpowiedzialności za tę tragedię.
Iran przyznał się do zestrzelenia samolotu przez obronę przeciwlotniczą, zrzucając odpowiedzialność za tragedię na "katastrofalny błąd" sił zbrojnych postawionych w stan najwyższej gotowości w związku z zagrożeniem ze strony USA. Iran spodziewał się w tamtym czasie odpowiedzi USA na ostrzelanie przez Iran baz w Iraku, w których stacjonowali amerykańscy żołnierze.
Na pokładzie zestrzelonego boeinga znajdowało się 55 obywateli Kanady i 30 rezydentów tego kraju.
Kanada wielokrotnie skarżyła się, że oficjalne wyjaśnienia przyczyn katastrofy przedstawione przez Iran nie odpowiadają na wiele ważnych pytań ws. tragedii.
Kanada i inne państwa, których obywatele znajdowali się na pokładzie boeinga, domagają się odszkodowań dla rodzin ofiar. Kanada nie utrzymuje relacji dyplomatycznych z Iranem co utrudnia występowanie z roszczeniami.
W odpowiedzi na kanadyjski raport wiceszef MSZ Iranu, Mohsen Baharvand, stwierdził, że "z prawnego punktu widzenia" Kanada nie ma "żadnych kompetencji pozwalających jej na przygotowanie jednostronnego i arbitralnego raportu ws. katastrofy lotniczej poza jurysdykcją" Ottawy.
Minister określił raport mianem "skrajnie upolitycznionego" i zapewnił, że Teheran "wywiązał się ze zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego".