fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Kazimierz M. Ujazdowski: Jestem zaskoczony frywolnością polskiego rządu

tv.rp.pl
- Hipotezy można było głosić, chociaż też z ogromną dozą ostrożności, wtedy, kiedy się było w opozycji - powiedział europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski w programie #RZECZoPOLITYCE. - Jeśli z ust wysokich urzędników państwowych, a szczególnie ministrów, padają jakiekolwiek sformułowania w odniesieniu do przyczyn katastrofy Smoleńskiej, to one nie mogą być formułowane w kategoriach przypuszczeń - ocenił polityk.

- Jestem zaskoczony tym, że po ponad pół roku stan wiedzy nie uległ zwiększeniu – przede wszystkim tym, że nie można mówić o jakichkolwiek ustaleniach - powiedział Ujazdowski, odnosząc się do ostatnich doniesień komisji ds. ponownego zbadania katastrofy w Smoleńsku.

A jeśli tych ustaleń nie ma? - To się milczy – to jest miara odpowiedzialności - uważa polityk, którego zdaniem powinno się wówczas "powiedzieć opinii publicznej »potrzebujemy jeszcze tyle a tyle czasu i po takim czasie sformułujemy ostateczne ustalenia«".

- Myślę, że partnerzy w NATO są zaskoczeni niemałą dozą ekstrawagancji w dziedzinie polityki obronnej i stylem komunikowania ustaleń w tak dramatycznych kwestiach, jak Smoleńsk - dodał europoseł.

Jego zdaniem to, jak oceniają nas partnerzy, nie jest jednak najważniejsze. Kluczowe jest to, jak zachowuje się polski rząd w tej sprawie. Jestem po prostu zaskoczony frywolnością – tym, że w tak dramatycznej kwestii formułowane są hipotezy, półhipotezy, mamy właściwie do czynienia z prezentacją filmu i jego interpretacją zamiast sformułowaniem ustaleń, za które bierze się definitywną odpowiedzialność - powiedział Ujazdowski.

Jacek Nizinkiewicz pytał Kazimierza M. Ujazdowskiego także o polską politykę zagraniczną
tv.rp.pl

W programie prowadzonym przez Jacka Nizinkiewicza, Kazimierz Michał Ujazdowski był też pytany o politykę zagraniczną Polski. - Polska potrzebuje reorientacji polityki w Europie. Dziś znajduje się w głębokiej defensywie, bez znaczących sojuszników. Powinniśmy zreorientować politykę na taką, która ma ambicje wpływania na treść polityki europejskiej - mówił.

- Żeby być liderem regionu musimy mieć lepsze niż przeciętne relacje z silnymi graczami europejskimi. Lider regionu, który ma gorsze relacje od pozostałych członków, po prostu traci tę możliwość bycia animatorem czy przywódcą współpracy regionalnej - dodał europoseł.

Zdaniem Ujazdowskiego, najlepszym kandydatem dla Polski we francuskich wyborach jest Emmanuel Macron. Dlaczego? - Podtrzymuje tę wrażliwość i uczulenie na rosyjski neoimperializm, który był pomimo wielkiej słabości prezydentury Francoisa Hollande’a, stale obecny w jego polityce. Socjaliści mogą być lepszymi partnerami polskiej polityki, niż centroprawica - powiedział Ujazdowski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA