fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Branża e-commerce odporna na wirusa

e-commerce
Adobe Stock
Mimo koronawirusa w tym roku zaległości handlu detalicznego przyrastały znacznie wolniej niż wcześniej, ale to właśnie e-commerce zanotował rekordową zmianę dynamiki – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Miesiące ograniczeń i zakazów, zwiększona troska o własne bezpieczeństwo i niechęć do narażania się na potencjalne zachorowanie podczas wizyty w sklepach stacjonarnych spowodowały zmianę zakupowych przyzwyczajeń Polaków. Handel internetowy i wysyłkowy, do tej pory stale się rozwijający, ale jednak pozostający daleko w tyle za tradycyjnym, nagle dostał skrzydeł.



Sytuacja firm e-commerce poprawiła się

Zmiany w podejściu do zdalnych zakupów odzwierciedlają dane GUS. Gdy w związku z ograniczeniem handlu w stacjonarnych sklepach w kwietniu sprzedaż detaliczna w cenach stałych była niższa niż przed rokiem o 22,9 proc., jednocześnie odnotowano wzrost sprzedaży detalicznej przez internet o 27,7 proc. i udziału tego kanału (w cenach bieżących) z 8,1 proc. w marcu do 11,9 proc. w kwietniu.

– Przyrost zaległości firm handlujących w internecie i wysyłkowo w pierwszej połowie roku znacząco wyhamował, co pokazuje, jak bardzo polepszyła się sytuacja tego sektora. Z rocznej dynamiki przyrostu zaległości w 2019 r. czterokrotnie wyższej niż w całym handlu detalicznym, w tym roku przyrost spowolnił do 10 proc. i jest zbliżony do zmian notowanych dla wszystkich firm handlu detalicznego, obecnie jest to 8,3 proc. – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Rosnącą rolę e-handlu widać też po kwocie zaległości. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, z sumą 268,3 mln zł plasuje się za sklepami z sprzedającymi żywność, napoje i wyroby tytoniowe, których zaległości przekraczają 628 mln zł. Na trzecim miejscu znalazły się sklepy niewyspecjalizowane z kwotą 173,2 mln zł przterminowanych zobowiązań wobec partnerów biznesowych i banków. Łacznie zaległości handlu detalicznego (z pominięciem sprzedaży pojazdów) przeroczyły na koniec lipca 2,5 mld zł, po tym jak od grudnia wzrosły o ponad 192 mln zł. Udział niesolidnych płatników w grupie firm e-commerce, to utrzymuje się on w granicach 4,8 proc. Nie odbiega to od wskazań dla handlu detalicznego – 4,52 proc.

Przyrost zadłużenia e-handlu hamuje

Dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor pokazują, że tempo zadłużania się e-handlu mocno wyhamowało w tym roku i kanały internetowe zbliżyły się w tym względzie do tradycyjnych. Przyrost zadłużenia e-commerce wyniósł między grudniem 2019 r. a lipcem tego roku 9,7 proc., podczas gdy między grudniem 2018 a grudniem 2019 wzrost ten sięgał aż 60,7 proc. W tych samych przedziałach czasowych firmy handlowe także ograniczyły narastanie swoich zobowiązań, ale ta zmiana nie jest już aż tak wyraźna – z 15,8 proc. do 8,3 proc. Takie tempo wzrostu zadłużenia w e-handlu to niezły wynik choć należy zaznaczyć, że stacjonarne sklepy zajmujące się sprzedażą detaliczną żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, od grudnia 2019 r. do lipca tego roku nawet zmniejszyły kwotę zaległości o 1,4 proc. W ubiegłym roku notowały 17-proc. Wzrost.

Jeszcze większą poprawę pokazały tradycyjne sklepy sprzedające sprzęt audiowizualny. Ich przeterminowane zobowiązania wobec dostawców i banków zmalały o ponad jedną czwartą (26,3 proc.), podczas gdy między grudniem 2018 r. a grudniem 2019 r. podwyższyły się o 2,4 proc.

Alew tym samym czasie, co może być zaskakujące, biorąc pod uwagę wzmożone zainteresowanie uzupełnianiem wyposażenia przez firmy i pracowników zmuszonych przestawić się na pracę zdalną, specjalistyczne sklepy komputerowe zadłużały się jak żadne inne. Między grudniem 2019 r. a lipcem 2020 r. ich zobowiązania wzrosły do 94,4 mln zł, czyli o 124 proc. Wcześniej w ciągu roku dynamika wynosiła 9,5 proc.

– Choć dane GUS mówią o spadku sprzedaży w internecie w sierpniu w porównaniu z lipcem, to jednak przyspieszenie trendu popularyzacji zakupów w sieci jest faktem. Dzięki pandemii rynek handlu internetowego stał się dużo bardziej łaskawy dla obecnych na nim firm. Spowolnienie przyrostu zaległości e-commerce jest tego najlepszym dowodem. Kontrahenci powinni jednak cały czas stosować zasadę ograniczonego zaufania i sprawdzać wiarygodność przedsiębiorców zajmujących się handlem w internecie, szczególnie, że na horyzoncie przed nimi duże wyzwania, którymi są Święta Bożego Narodzenia i wyprzedaże. A nasze dane pokazują, że firmy chcąc zaistnieć na obiecującym rynku e-commerce potrafią podejmować spore ryzyko, nierzadko kosztem partnerów, którzy potem nie otrzymują płatności za dostawy na czas, a nawet wcale – wyjaśnia Grzelczak.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA