fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Rosja: dziura w budżecie zmusza Kreml do zamrożenia pensji urzędników

Bloomberg
Rosnąca dziura w budżecie zmusza Kreml do radykalnych działań – zamrożenia pensji urzędników i szukania pieniędzy za granicą.

Anton Siłuanow, minister finansów Rosji, wystąpił z propozycją zamrożenia wynagrodzeń pracowników państwowych na trzy lata. Do zamrażarki nie trafiłyby jedynie zarobki lekarzy, nauczycieli, pracowników nauki i kultury oraz socjalnych, czyli tych, którzy dziś zarabiają najmniej.

Sytuacja rosyjskich finansów publicznych jest zła. Niskie dochody z ropy i gazu zwiększają deficyt. W pierwszym półroczu wynosił on 5,7 proc. PKB, a rząd zamierza na koniec roku zmniejszyć budżetową dziurę do 3,3 proc. PKB. Wcześniej minister zaproponował także ucięcie wydatków na wojsko o 6 proc. w najbliższych trzech latach.

Aleksiej Kudrin, były wicepremier i minister finansów, ostrzegł podczas międzynarodowego forum inwestycyjnego, które w weekend odbyło się w Soczi, że proponowanych cięć może nie wystarczyć. Szczególnie w wypadku, jeżeli władze będą upierać się przy realizacji obiecanych przez Władimira Putina podwyżek.

– Żeby podnieść wynagrodzenia w sytuacji, kiedy dochody budżetu nie rosną, będziemy musieli rezygnować z remontów szkół, zakupów wyposażenia i modernizacji szpitali. A to jest bardzo niebezpieczne – cytuje Kudrina agencja Nowosti.

– Dlatego podwyżki trzeba zostawić na przyszłość. A teraz, biorąc pod uwagę, że nasza gospodarka na razie jest na minusie i wzrost dochodów nie nastąpi szybko, można zwiększać zarobki jedynie wtedy, kiedy rosną dochody budżetowe – mówił Kudrin.

Rosja to jedyny kraj w Europie, gdzie płaca minimalna określana przez Kreml jest mniejsza od minimum egzystencji. Dane o biednych pracujących Rosjanach podała w Soczi wicepremier Olga Gołodiec. Minimalna praca wynosi 7500 rubli (456 zł), podczas kiedy minimum starczające na przeżycie to 9956 rubli (605 zł) miesięcznie. Płacę minimalną otrzymuje 5 mln obywateli, w tym 1,8 mln ze sfery budżetowej. Dla porównania w 2015 r. najlepiej opłacani byli pracownicy Kancelarii Premiera i ministerstw oraz agencji rządowych. Średnia wyniosła 232 tys. rubli miesięcznie (12,6 tys. wg kursu z 2015 r). W administracji prezydenta średnia to 217 tys. rubli.

– Bieda dotknęła ludzi pracujących. To sytuacja wyjątkowa. Tendencja do zatrudniania i płacenia poniżej minimum egzystencji stała się u nas poważnym problemem – zauważyła wicepremier.

Według prognozy Banku Światowego liczba biednych Rosjan (z dochodami poniżej granicy ubóstwa) wyniesie w tym roku 20,3 mln ludzi (14,2 proc. ogółu społeczeństwa). W 2015 r. było ich 19,2 mln.

Gołodiec zapewnia, że „rząd czyni wysiłki, by zrównać płacę minimalną z minimum egzystencji", jednak „utrzymują się trudności w procesie negocjacyjnym, jak i w konfiguracjach budżetowych" – mówiła zawile wicepremier. Wiadomo, że to opór rosyjskich pracodawców, w tym tych najpotężniejszych i najbogatszych, stanowi największą tamę do wyrównania rosyjskich nierówności społecznych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA