fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Rekonstrukcja rządu: Czy czeka nas dobra zmiana w gospodarce?

AFP
Zniknąć mają cztery resorty gospodarcze, wraca koncepcja, by rozwojem i pracą zarządzała jedna osoba. Nie jest jednak pewne, że przyniesie to pozytywne efekty.

– Rekonstrukcja rządu ma charakter bardziej strukturalny niż personalny – mówił w środę premier Mateusz Morawiecki, przedstawiając swój nowy gabinet. Przekonywał, że celem tych zmian ma być poprawa efektywności działań rządu, usprawnienie procesów decyzyjnych i organizacyjnych po to, byśmy mogli jak najlepiej odpowiadać na wyzwania związane z kryzysem gospodarczym.

I rzeczywiście, ze słów premiera i wcześniejszych doniesień medialnych wynika, że przetasowania w resortach gospodarczych mają być dosyć spore. Zlikwidowane zostać mają takie ministerstwa jak: cyfryzacji, gospodarki morskiej, środowiska (po połączeniu z resortem klimatu) oraz funduszy i polityki regionalnej. A kompetencje resortu rozwoju, na czele którego ma stanąć wicepremier Jarosław Gowin (zamiast Jadwigi Emilewicz), mają zostać wzmocnione o obszar pracy i technologii.

Organizacje biznesowe takie zmiany oceniają całkiem nieźle, ale jak to zwykle bywa – diabeł tkwi w szczegółach. – Mniejsza liczba ministerstw to dobre rozwiązanie – komentuje Łukasz Bernatowicz, wiceprezes BCC. – Im jest ich mniej, tym mniejsze ryzyko tzw. Polski silosowej, braku współpracy i spójności działań rządu. Pytanie, czy to wpłynie też na zmianę polityki gospodarczej? Takich zmian oczekiwalibyśmy najbardziej, bo polityka wzrostu obciążeń fiskalnych dla przedsiębiorców w okresie kryzysowym jest bardzo złym pomysłem – wyjaśnia.

– Konsolidację ministerstw trzeba ocenić pozytywnie – mówi też Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP. – Z drugiej strony trudno ocenić, czy to efekt poważanych analiz i reform, które rzeczywiście doprowadzą do wzrostu efektywności, czy może raczej politycznych roszad w ramach koalicji. Obawiam się, że chodzi o to drugie – dodaje Dudek.

– Dobrym ruchem jest połączenie w jednym resorcie kompetencji w zakresie rozwoju i rynku pracy – zauważa Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Może to sprzyjać efektywności w zarządzaniu szeroko rozumianą gospodarką – dodaje.

Jeśli chodzi o likwidowanie resortu, to jak mówią komentatorzy, za gospodarką morską (jako odrębnym ministerstwem) nikt nie będzie płakał, ale cyfryzacji trochę szkoda. Cała gospodarka stoi przed wyzwaniem cyfrowej transformacji, to ważny temat nie tylko dla administracji i nie powinien znikać z agendy rządowej. Na razie nie wiadomo dokładnie, kto będzie zarządzał funduszami unijnymi, choć ich wykorzystanie może mieć ogromny wpływ na tempo wychodzenia z kryzysowej zapaści. Zagadką może też być przyszłość systemu emerytalnego (w tym takie kwestie jak wiek emerytalny, składki ZUS, OFE czy PPK). Logicznie rzecz biorąc, to sprawy ściśle powiązane z pracą i być może zajmie się nimi Gowin. Wówczas miałby on jednak w swoich rękach ogromną część polityki gospodarczej rządu, co mogłoby się zakończyć „iskrzeniem" w koalicji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA