Giełda

Danina solidarnościowa pogorszy klimat na giełdzie

Fotorzepa, Dominik Pisarek
Zła wiadomość dla dużych inwestorów giełdowych. Danina solidarnościowa obejmie także dochody ze sprzedaży akcji kupionych przed końcem 2018 r.

Danina solidarnościowa zacznie obowiązywać od początku przyszłego roku. Obejmie dochody z pracy, zarówno na etacie, jak i na umowach zlecenia czy o dzieło, z działalności gospodarczej, z najmu, a także ze sprzedaży papierów wartościowych. Opodatkowana będzie nadwyżka sumy tych wszystkich dochodów ponad 1 mln zł. Stawka daniny to 4 proc. Pierwszy raz nowy podatek zapłacimy w czasie rozliczeń z fiskusem za 2019 r.

Czytaj także: Danina solidarnościowa, czyli dodatkowy haracz od bogatych

W przypadku papierów wartościowych danina solidarnościowa obejmie także te nabyte przed końcem 2018 r. A więc przed wejściem w życie przepisów, które wprowadzają nowy podatek. – Stawka podatku od nadwyżki dochodów ponad milion złotych w przypadku giełdy wzrośnie z 19 do 23 proc. To dużo – mówi Jacek Socha, były prezes Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Zwraca uwagę, że rynek kapitałowy ledwo dyszy. Świadczy o tym choćby mała liczba debiutów giełdowych. – Już dziś wiele osób szerokim łukiem omija nasz rynek kapitałowy. A takie ruchy jak ten z daniną solidarnościową dodatkowo psują klimat wokół giełdy – mówi Jacek Socha.

– Mimo mizerii na giełdzie rząd uznaje inwestorów giełdowych za dobre źródło podatkowe. Zawsze są oni na początku kolejki do opodatkowania – wtóruje mu Wiesław Rozłucki, współzałożyciel i pierwszy prezes Giełdy Papierów Wartościowych. – Trudno się dziwić złym nastrojom na naszym parkiecie – dodaje.

Część inwestorów ma wątpliwości, czy to, że danina solidarnościowa obejmie także dochody ze sprzedaży akcji kupionych przed dniem jej wprowadzenia, nie jest złamaniem zasady niedziałania prawa wstecz. – Nie dopatrywałabym się tu złamania tej zasady – mówi jednak Małgorzata Samborska, doradca podatkowy z firmy Grant Thornton. – Gdyby tak było, to podobny zarzut można by stawiać przy każdej zmianie zasad opodatkowania czy przy wprowadzaniu nowych stawek.

Część dużych inwestorów może próbować uciec przed nowym podatkiem, sprzedając akcje przed końcem roku i realizując zyski. Po nowym roku mogą je odkupić.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL