fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Danina solidarnościowa, czyli dodatkowy haracz od bogatych

Fotorzepa/Michał Walczak
Normalny podatek plus 4 procent doliczone od nadwyżki ponad milion złotych przychodu. Takie obciążenie czeka w przyszłym roku dobrze zarabiających.

Nowy podatek wprowadza ustawa o solidarnościowym funduszu wsparcia osób niepełnosprawnych, która czeka już tylko na podpis prezydenta. Obejmie dochody uzyskane od 1 stycznia 2019 r. Pierwszy podatek solidarnościowy objęci nim zapłacą więc w 2020 r. – do 30 kwietnia. W tym terminie trzeba będzie też złożyć nową deklarację.

Kogo dotyczy ta danina? Tych, którzy mają dochody powyżej miliona złotych rocznie. Chodzi o osoby pracujące na etacie, zleceniu, dziele, kontrakcie menedżerskim, przedsiębiorców (rozliczających się zarówno według skali, jak i stawką liniową), giełdowych inwestorów i ludzi zarabiających na najmie opodatkowanym według skali.

Czytaj też - Ile zapłacimy fiskusowi w 2019r.: Sprzedaj w grudniu, fiskus weźmie mniej

Droższe auta warto kupić jeszcze w 2018 r.

Exit tax obejmie pieniądze, których się nie zarobiło

 

Dochody z kilku zeznań...

Przypomnijmy, że teraz po zakończeniu roku podatnicy wypełniają kilka, uzależnionych od rodzaju zarobków i sposobu opodatkowania, deklaracji.

Przykładowo, przedsiębiorca płacący podatek liniowy sporządza PIT-36L. Ten, kto ma wynagrodzenie z etatu, zlecenia, dzieła albo kontraktu menedżerskiego, wypełnia PIT-37.

Prowadzący działalność gospodarczą opodatkowaną według skali składa PIT-36. Zarabiający na giełdzie PIT-38. Dochody z poszczególnych deklaracji rozliczamy osobno, od każdego płacimy podatek.

... będziemy sumować

Jak będzie przy rozliczaniu dochodów za przyszły rok? Także wykażemy je w odrębnych zeznaniach. Musimy jednak je zsumować i sprawdzić, czy nie przekroczyły miliona złotych. Jeśli tak, będziemy zobowiązani do zapłaty dodatkowego podatku. Wyniesie 4 procent liczone od nadwyżki ponad milion złotych.

Pamiętajmy, że na potrzeby wyliczenia podatku solidarnościowego sumuje się dochody, czyli przychody pomniejszone o koszty ich uzyskania. Z nowych przepisów wynika, że od sumy dochodów można odliczyć składki ZUS.

– Nic nie mówią natomiast o tym, że można je pomniejszyć o inne ulgi, np. na darowizny albo wydatki na cele rehabilitacyjne – tłumaczy Marek Gadacz, doradca podatkowy, partner w Crido. – Nie wspominają też o możliwości odliczenia straty z poprzednich lat.

Jaki dochód przyjmuje osoba rozliczająca się razem z małżonkiem albo samotnie wychowywanym dzieckiem? Przypomnijmy, że w zwykłym zeznaniu rocznym wspólny dochód dzieli się na pół, potem liczy się od niego podatek i mnoży razy dwa. Przyjęcie połowy dochodu na potrzeby wyliczenia podatku solidarnościowego mogłoby spowodować, że w ogóle go podatnik nie zapłaci.

– Nowe przepisy nie wyjaśniają, czy jest to możliwe. Mówią tylko o „sumie dochodów podlegających opodatkowaniu" – wskazuje Gadacz. – Obawiam się, że fiskus będzie chciał, aby przy ustalaniu, czy musimy zapłacić podatek solidarnościowy, brać pod uwagę cały dochód, a nie jego połowę.

Nie wszystko dodajemy

Jakich dochodów nie obejmie nowa danina?

– Dywidend, odsetek od środków zgromadzonych na rachunku bankowym, odsetek i dyskonta od papierów wartościowych. Czyli wszystkich dochodów wymienionych w art. 30a ustawy o PIT, które są obciążone 19-procentowym ryczałtem, tzw. podatkiem Belki – wylicza Grzegorz Szysz, doradca podatkowy, senior manager w Grant Thornton.

– Z daniny solidarnościowej mają być też wyłączone dochody zwolnione z podatku na podstawie międzynarodowych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Osobno będzie też rozliczana sprzedaż nieruchomości, np. domu lub mieszkania, oczywiście jeśli zostanie dokonana poza działalnością gospodarczą. A także przychody opodatkowane ryczałtowo (z działalności gospodarczej albo najmu), na podstawie ustawy o zryczałtowanym podatku od przychodów ewidencjonowanych.

Kto i ile zapłaci skarbówce

Przykład 1

Pan Kowalski prowadzi działalność gospodarczą i płaci 19-procentowy podatek liniowy. Dochód to 3 mln zł. W rozliczeniu za 2018 r. zapłaci fiskusowi 570 tys. zł. Za 2019 r. podatek zwiększy się o daninę solidarnościową, czyli 4 proc. liczone od nadwyżki ponad 1 mln zł. Będzie to 80 tys. zł (2 mln zł x 4 proc.). Pan Kowalski za 2019 r. zapłaci więc fiskusowi 650 tys. zł (570 tys. zł + 80 tys. zł).

Przykład 2

Pan Nowak pracuje na etacie. Ma około 80 tys. zł dochodu miesięcznie. W 2019 r. jego dochód wyniósł w sumie 960 tys. zł. Oprócz tego sprzedał dom za 1 mln zł. Koszty uzyskania przychodu to 900 tys. zł. Dochód z tej transakcji wyniesie więc 100 tys. zł. Pan Nowak nie zapłaci jednak w 2019 r. daniny solidarnościowej. Nie sumuje się bowiem dochodu z etatu i ze sprzedaży domu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA