fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Kolor zielony został w Warszawie

Bloomberg
Krajowe indeksy podążyły śladem zagranicznych giełd, notując drugą z rzędu sesję na plusie.

Pozytywne nastroje nie opuściły inwestorów handlujących na warszawskiej giełdzie, co przełożyło się na 0,9-proc. odbicie indeksu WIG20. Krajowe indeksy zyskały na fali poprawy nastrojów na największych zagranicznych rynkach akcji, na których od początku środowych notowań więcej do powiedzenia mieli kupujący. Mieli oni wyraźną przewagę zarówno na zachodnioeuropejskich parkietach, jak i giełdach z naszego regionu. Wprawdzie zasięg zwyżek wskaźników nie był zbyt efektowny, ale w zupełności wystarczający, by na kilku parkietach móc świętować nowe rekordy trwającej hossy. Tak było m. in. we Frankfurcie oraz na nowojorskiej giełdzie. Za poprawą nastrojów na rynkach stały wieści o spowolnieniu rozprzestrzeniania się epidemii chińskiego korona wirusa.

W Warszawie największym zainteresowaniem cieszyły się przede wszystkim duże spółki z WIG20. Na celowniku kupujących znalazły się walory PKO BP, notując najbardziej okazałą zwyżkę w całym indeksie (wzrost o 3,8 proc.) i najwyższe na całym rynku obroty przekraczające 180 mln zł. Inwestorów przekonały lepsze od oczekiwań wyniki za IV kwartał oraz zapowiedź wypłaty sowitej dywidendy. Bankowy potentat rozważa przeznaczenie na dywidendę 50 proc. zysku za 2019 r. oraz kwoty 1,67 mld zł z niepodzielonego zysku za 2018 rok. Większy popyt pojawił się też na papierach koncernów wydobywczych KGHM i JSW, których notowania wsparło odbicie cen na rynku surowców. Na drugim biegunie, wśród najmocniej przecenionych, znalazły się papiery mBanku (potaniały o ponad 5 proc.). Pojawiły się nieoficjalne informacje, że Commerzbank rozważa odłożenie sprzedaży banku, ponieważ może mieć problem z wynegocjowaniem satysfakcjonującej go ceny. Chętnie pozbywano się też akcji Santandera. Jego hiszpański właściciel zaprzeczył doniesieniom o planach sprzedaży biznesu w Polsce. Mimo obiecującego początku notowań z łask inwestorów wypadły papiery koncernów energetycznych, kończąc notowania wyraźnie pod kreską.

Za dużymi spółkami próbowały nadążyć małe i średnie firmy. W efekcie na szerokim rynku przewagę miały drożejące papiery.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA