fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gaz

PGNiG będzie musiało ściąć taryfy na gaz

PGNiG został wezwany do złożenia wniosku o zmianę taryfy na gaz dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm.
Bloomberg
Regulator domaga się od koncernu obniżki cen dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm. To konsekwencja spadku cen gazu importowanego z Rosji.

Urząd Regulacji Energetyki wezwał PGNiG Obrót Detaliczny, zależną od PGNiG spółkę sprzedającą gaz do ok. 6,5 mln odbiorców, do złożenia nowego wniosku taryfowego – wynika z informacji „Rzeczpospolitej".

– Z naszych analiz i z obserwacji Towarowej Giełdy Energii wynika, że jest przestrzeń do obniżki cen – potwierdza Agnieszka Głośniewska, rzecznik prasowy URE. O szczegółach jednak nie informuje. Jaka będzie odpowiedź – gazowniczy koncern odmówił nam odpowiedzi.

Tańszy import

W zgodnej opinii ekspertów koncern wyjątkowo dużo teraz zarabia na sprzedaży błękitnego paliwa gospodarstwom domowym oraz małym i średnim firmom, odbierającym do 25 mln m sześc. paliwa rocznie. – To efekt stosunkowo wysokich taryf ustalonych dla tego podmiotu do końca roku oraz spadających kosztów zakupu gazu od Gazpromu – mówi Kamil Kliszcz, analityk DM mBanku.

Szacuje, że PGNiG jeszcze w IV kw. ubiegłego roku płaciło Gazpromowi za importowany gaz ponad 400 dol. za 1 tys. m sześc. W I kw. tego roku cena spadła do ok. 380 dol., a w trzecim zapewne zniżkuje do 280 dol. W przeliczeniu na złote, ze względu na umacniający się kurs dolara, różnice są mniejsze, ale nawet i tak widać wyraźny spadek ceny sprowadzanego surowca.

Według obecnego kursu NBP importowany z Rosji surowiec może kosztować około 1045 zł. Tymczasem stawka, po jakiej PGNiG Obrót Detaliczny sprzedaje paliwo, wynosi około 1250 zł.

Natomiast taryfa dla największych klientów PGNiG wynosi tylko 1100 zł. Wkrótce cena dla tych odbiorców dodatkowo spadnie, bo PGNiG złożyło nowy wniosek taryfowy – według Kliszcza uwzględniający zniżkę o ok. 10 proc.

Uwolnienie cen

Niezależnie od tego trzeba pamiętać, że najwięksi odbiorcy gazu i tak już płacą za błękitne paliwo stosunkowo mało. Dla nich ceny od pewnego już czasu są zbliżone do obowiązujących w Europie Zachodniej. Co więcej, coraz częściej zdarza się, że taniej jest kupić gaz na krajowej Towarowej Giełdy Energii niż w Niemczech (po uwzględnieniu kosztów transportu do kraju).

Konkurenci PGNiG twierdzą, że koncern systematycznie traci udziały w rynku i musi ostro walczyć o utrzymanie największych klientów. Dlatego też oferuje im konkurencyjne ceny, chociażby poprzez udzielanie dużych rabatów w stosunku do taryfy.

– Do programu rabatowego „Uwolnienie Cen" przystąpiło ponad 30 strategicznych odbiorców spółki. Łączny wolumen objęty programem rabatowym w grupie odbiorców końcowych stanowił ponad 85 proc. całości wolumenu gazu sprzedawanego w tym segmencie – informuje Dorota Gajewska, rzecznik prasowy PGNiG.

Duży popyt na akcje

Decyzja URE o obniżce taryf dla odbiorców gazowniczego koncernu może mieć duży wpływ na jego tegoroczne wyniki finansowe oraz kurs akcji, który w ostatnich dniach bił historyczne rekordy. W czwartek po wzroście o 1 proc. akcje kosztowały 6,91 zł. Do kolejnego rekordu zabrakło 5 gr.

W opinii analityków giełdowych zwyżka kursu o ponad 60 proc. od początku roku to głównie efekt coraz wyższych zysków osiąganych przez grupę w segmencie obrotu i magazynowania gazu.

– Wystarczy zauważyć, że w I kw. zysk EBITDA (wynik operacyjny powiększony o amortyzację –red.) tylko z tej działalności wyniósł 619 mln zł, wobec 764 mln zł zanotowanych w całym 2014 r. – oblicza Kliszcz. Jego zdaniem na dłuższą metę utrzymanie wysokich marż na sprzedaży gazu jest nierealne. – Dziś wielu inwestorów giełdowych zdaje się nie brać tego pod uwagę – mówi. W jego ocenie akcje PGNiG są przewartościowane, dlatego rekomenduje ich sprzedaż.

Opinia

Piotr Kasprzak | członek zarządu handlującej gazem Hermes Energy Group

Spadek cen ropy oraz gazu na rynkach międzynarodowych powoduje, że PGNiG płaci coraz mniej za sprowadzanie błękitnego paliwa z Rosji. W efekcie powinien obniżać ceny dla swoich klientów, ale ze względu m.in. na wysokie koszty obsługi klienta, kontrakt na dostawy gazu LNG, duże inwestycje i liberalizujący się rynek robi to w sposób wybiórczy. Obniża ceny przede wszystkim największym klientom, bo o nich trwa głównie walka na polskim rynku. Należy zauważyć, że mimo uatrakcyjnienia swojej oferty PGNiG systematycznie traci udziały w rynku. Próbując ograniczyć to zjawisko, zabiega głównie o tych, którzy mogą najszybciej znaleźć alternatywne możliwości zaopatrywania się w surowiec.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA