Reklama

Za dużo marnowanej żywności

Za 53 proc. strat odpowiadają gospodarstwa domowe, 19 proc. generuje przetwórstwo przemysłowe. 12 proc. przypada na gastronomie, a tylko 5 proc. na sprzedaż i dystrybucję.

Aktualizacja: 06.09.2017 19:15 Publikacja: 06.09.2017 18:37

Za dużo marnowanej żywności

Foto: 123RF

O skali marnowania produktów spożywczych w naszym kraju mówi się coraz więcej i widać pewne zmiany w zachowanych konsumentów. Jednak nadal w całej UE rocznie marnowane jest ok 88 mln ton żywności rocznie. Na Polskę przypada aż 9 mln ton rocznie, co daje nam niezbyt chlubną pozycję w czołówce europejskiej. – Jesteśmy trochę za blisko podium i zdecydowanie trzeba walczyć o zmianę tej sytuacji – mówi Bogusław Chrabota, redaktor naczelny Rzeczpospolitej, który prowadził panel „Stop marnowaniu żywności! Niepotrzebny odpad czy szansa biznesowa?" podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

- Od przełomu ustrojowego z 1989 r. sytuacja zdecydowania się pogorszyła. Kiedyś żywności brakowało, dzisiaj kupujemy jej za dużo i wiele marnujemy – mówi Jacek Bogucki, sekretarz stanu z Ministerstwa Rolnictwa. Z szacunków branżowych wynika, że aż za 53 proc. strat odpowiadają gospodarstwa domowe, 19 proc. generuje przetwórstwo przemysłowe. 12 proc. przypada na gastronomie, a tylko 5 proc. na sprzedaż i dystrybucję. – Jednak sklepy ponoszą odpowiedzialność  ponieważ zachęcają np. promocjami, do kupowania więcej produktów, niż faktycznie potrzebujemy – dodaje Jacek Bogucki.

- Gastronomia nie jest świadoma strat, ponieważ to resztki posiłków, za które klienci już zapłacili – mówi Michel Moran, znany restaurator. Uczestnicy panelu zwrócili uwagę, że w Polsce wciąż słabo się przyjął zwyczaj zabierania niezjedzonych resztek z restauracji do domu. – Klienci się wstydzą zapytać, obsługa też na to źle reaguje – dodaje.

Póki co w Europie tylko Francja i Włochy przyjęły odpowiednie prawo, które ma ograniczyć skalę marnowania  żywności. Nie są to jednak kompleksowe regulacje. – We Francji dzieci posiłki w stołówkach dostają w częściach, najpierw przekąski, potem danie głównie. Ogranicza to wyrzucanie jedzenia – mówi Michel Moran. - To problem społeczny, gospodarczy i etyczny. Coraz więcej żywności, która zostałaby zapewne wyrzucona,  udaje się nam jednak odzyskiwać i przekazać potrzebującym – mów ks. Janusz Steć, dyrektor caritas Archidiecezji Gdańskiej.

Obecnie jedna z senackich komisji pracuje nad projektem ustawy, która ma w Polsce to zjawisko ograniczyć. – Zmiany wymagają zachowania wszystkich uczestników rynku. Wszyscy powinni też brać udział w pracach legislacyjnych, aby ustawa spełniła pokładane w niej oczekiwania – mówi  Irena Pichola, partner w Deloitte Advisory.

Reklama
Reklama

- Udział sieci w marnowaniu żywności nie jest wielki, ale dalej pracujemy aby go zmniejszać. Mamy sieć 15 magazynów, towary przechowywane są w odpowiednich temperaturach. Sklepy też modernizujemy w tym kierunku, aby produkty przechowywane były jak najlepiej i były trwałe – mówi Wiesław Ciuruś, dyrektor operacyjny Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka. Firma prowadzi też program przekazywania żywności na rzecz lokalnych organizacji społecznych. – To czego nie możemy przekazać przerabiane jest na karmę dla zwierząt, biogaz, a np. suche pieczywo odbiera przemysł gorzelniczy – dodaje.

http://www.forum-ekonomiczne.pl

Forum Ekonomiczne
Polityka i biznes – nowe otwarcie
Forum Ekonomiczne
Innowacyjne leki bliżej pacjentów
Forum Ekonomiczne
Przygotowania do systemu kaucyjnego są na ostatniej prostej
Discussion
Operating with Patients in Mind
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama