fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Popyt na hipoteki znów rośnie

Adobe Stock
Po grudniowym tąpnięciu wskaźnik popytu na kredyty mieszkaniowe znowu rośnie, co potwierdza, że słabość sprzed miesiąca była spowodowana wpływem programu MdM. Jednak maleje liczba chętnych.

Wartość BIK Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe wyniosła w styczniu 6,9 proc. – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Oznacza to, że w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę większą o 6,9 proc. niż rok temu.

To oznacza powrót do wzrostów po tym, gdy w grudniu 2018 r. popyt spadł aż o 25 proc. rok do roku, w dużym stopniu ze względu na brak wniosków do MdM. Jednak w całym 2018 r. zwiększał się w dwucyfrowym tempie, co pozwoliło na wzrost sprzedaży hipotek aż o 20,1 proc., do 56,4 mld zł, co było najlepszym wynikiem od dekady i trzecim w historii. Wzrost wartości sprzedawanych hipotek wynika głównie z rosnącej średniej wartości nowego kredytu o 15,2 proc., do 247 tys. zł. Liczba udzielonych tego typu zobowiązań wzrosła wolniej, bo o 10 proc. i sprzedano ich 227 tys.

Łącznie w styczniu o kredyt mieszkaniowy zawnioskowało 34,13 tys. osób w porównaniu do 37,12 tys. rok wcześniej co oznacza spadek o 8 proc. Średnia kwota wnioskowanego kredytu nadal rośnie - wyniosła 265,65 tys. zł, o 16,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Wzrost wartości Indeksu spowodowany jest więc wzrostem średniej wartości wnioskowanego kredytu przy spadku liczby wnioskodawców.

- Spadek liczby wnioskodawców został zatem częściowo skompensowany wzrostem średniej kwoty wnioskowanego kredytu. Ten rok na rynku kredytów mieszkaniowych będzie bardzo ciekawy. Wystąpią bowiem dwie przeciwstawne tendencje, czyli spadek liczby wnioskodawców i wzrost średniej kwoty wnioskowanego kredytu. Przy czym skala obu tych zjawisk jest jeszcze trudna obecnie do oszacowania. Skończył się program MdM i trudno na dzień dzisiejszy oszacować skalę efektu braku kontynuacji programu MdM w 2019 r. Szacuję, że ze wsparcia ze środków z programu MdM w 2018 r. korzystało ok. 12 proc. udzielonych kredytów mieszkaniowych. Nie wiemy, jaka część wnioskodawców zdecydowała się wnioskować o dofinansowanie i uzależniała wzięcie kredytu od uzyskania dofinansowania, a jaka część i tak wnioskowałaby o kredyt, pomimo braku wykorzystania środków z MdM, a dofinansowanie traktowała jako swoisty dodatkowy bonus. Ponadto rosnące obecnie ceny mieszkań, mogą być już nieakceptowane przez część potencjalnych nabywców, co negatywnie wpłynie na liczbę składanych wniosków kredytowych na zakup nieruchomości – mówi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.

- Kolejnym negatywnym czynnikiem oddziałującym tym razem na podaż kredytów mieszkaniowych może być zaostrzenie polityk kredytowych banków. Trzeba również pamiętać o dużej koncentracji sprzedaży kredytów mieszkaniowych w kilku bankach. Zmiana polityki kredytowej tylko w przypadku jednego z kluczowych graczy, może istotnie wpłynąć na cały rynek. Prognozujemy wzrost wartościowy kredytów mieszkaniowych na poziomie ok. 5 proc. wyższym niż w roku 2018. Będziemy jednak z dużą uwagą obserwować sytuację i tendencję na rynku kredytów mieszkaniowych – podsumowuje Rogowski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA