fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Hołd Władcy Pierścieni

„I młodzi pozostaną”. Scena z kadru filmu Petera Jacksona
materiały prasowe
16. Millennium Docs Against Gravity, największy w Polsce festiwal dokumentów, rozpoczyna się w Warszawie 10 maja.

W tym roku festiwalowi towarzyszy hasło: „Zobacz, czy rozumiesz świat i czy świat rozumie ciebie". To pierwsze wydaje się jeszcze ważniejsze. A materiału do przemyśleń warto szukać nie tylko w teraźniejszości, ale przede wszystkim w czasie minionym. Mechanizmy zjawisk, historii są ciągle takie same, zmieniają się tylko dekoracje.

Pradziadek na froncie

Dokumentem wyjątkowo wnikliwie odpowiadającym na motto festiwalu jest znakomicie pomyślany i zrealizowany film Petera Jacksona „I młodzi pozostaną" („They Shall Not Grow Old"), laureat ubiegłorocznej nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej. To pierwszy dokument reżysera słynnego dzięki fabularnym opowieściom o świecie hobbitów i Władcy Pierścieni.

Jackson zrealizował dokument o I wojnie światowej opowiadający przede wszystkim o jednostce wmanewrowanej w mechanizmy dziejów. Reżyser nie miał ambicji rekonstruowania historii, odnotowania kolejnych bitew. Skoncentrował się na pokazaniu tego, co wówczas oznaczało być brytyjskim żołnierzem na froncie. Opowiada o ludzkim doświadczeniu, które zmieniało młodych chłopców, pragnących zażyć męskiej przygody, w mężczyzn przedwcześnie postarzałych tak bardzo, że po zakończeniu wojny często nie znajdowali zrozumienia dla traumatycznych przeżyć nawet wśród bliskich.

Na film złożyły się w większości wykorzystane po raz pierwszy archiwalia z I wojny światowej, pochodzące z Imperial War Museum. Przejrzano 600 godzin wywiadów z weteranami i 100 godzin oryginalnego materiału filmowego. Większość nagrań pokolorowano i przekształcono przy użyciu nowoczesnych technik.

Narrację stworzyły głosy żołnierzy snujących wojenne wspomnienia. Opowiadają nie tylko o walce z wrogiem, który czasem okazywał się nieszczęśliwym człowiekiem wplątanym w wojenny mechanizm, ale też o organizacji zaplecza wojennej machiny – od nauki strzelania, poprzez aprowizację do trudności w intymnym realizowaniu fizjologicznych potrzeb.

Co ciekawe, w tych relacjach nie ma właściwie przymiotników, są to za to opisy precyzyjnie bolesne, które znaczą więcej niż zwyczajowo używane w takich opowieściach słowa: straszny, nieludzki, makabryczny. Zamiast tego słyszymy: „zapach śmierci" i wyznania: „całe moje romantyczne pojęcie wojny zginęło", „byliśmy inną rasą niż cywile".

„I młodzi pozostaną" Peter Jackson zadedykował pradziadkowi, sierżantowi Williamowi Jacksonowi, który walczył w I wojnie światowej. I, co ciekawe, za realizację filmu reżyser nie pobrał ponoć żadnego honorarium.

Zakamarki pamięci

Nie każdy jednak film przywołujący tragedie wojny znacząco wzbogaca nasze myślenie. Za przykład może posłużyć polski dokument „Marek Edelman... i była miłość w getcie", zrealizowany przez Jolantę Dylewską we współpracy z Andrzejem Wajdą i Agnieszką Holland .

Powstawał przez kilka lat, ponieważ autorka długo nie wiedziała, co zrobić z nakręconym co najmniej dziesięć lat wcześniej materiałem. Osią filmu jest rozmowa z Markiem Edelmanem, który umarł w 2009 roku.

Niekwestionowana wyjątkowość współtwórcy Żydowskiej Organizacji Bojowej i ostatniego komendanta powstania w getcie sprawiła, że przez wiele lat był autorytetem i żywą pamięcią czasu Holokaustu. Pytano go o wszystko i na każdy temat. Stąd zapewne i zarejestrowana na taśmie filmowej rozmowa o miłości w getcie.

Ilustrują ją przede wszystkim inscenizowane sceny, których głównym zadaniem jest odwoływanie się do emocji widza, bo przekazu dokumentalnego właściwie nie mają. Archiwaliów też jest bardzo niewiele.

Z zakamarków pamięci Marek Edelman wydobywa powściągliwe fragmenty historii, których doświadczył: o cudownej Doli z szopą złocistych włosów, zastrzelonej potem razem z mężem. O matce, która oddała swój „numerek życia" 17-letniej córce i popełniła samobójstwo, by ją ratować. O nastoletniej Dedzie, która z ukochanym przeszła na aryjską stronę i zginęła, ale wcześniej rozkwitła wspaniałym blaskiem kobiety. O kobiecie z warkoczami, która na niego czekała: „to jest uczucie, które ci zostaje na całe życie – to jest więcej niż miłość"...

Niewątpliwie siłą opowieści Edelmana jest szczerość. Nieraz mówi też: „Nie wiem", „nie pamiętam" i dodaje: „To co ja mówię, to nie jest prawda, to mistyka, którą widziałem".

Do archiwalnych materiałów odwołuje się za to Eric Bednarski w „Warszawie: mieście podzielonym". Kanwą jest 10-minutowy film na taśmie 8 mm, nakręcony między marcem a listopadem 1941 roku. Jego autor, 30-letni Alfons Ziółkowski – Polak, kupiec i mistrz Polski w wyścigach motocyklowych – wykorzystując swoją przepustkę do getta, filmował tę część miasta. To unikatowy dokument.

Takie właśnie filmy zachęcające do samodzielnego myślenia warto oglądać.

Program festiwalu

Tegoroczna edycja festiwalu odbędzie się 10–24 maja w sześciu miastach: w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Lublinie, Bydgoszczy i po raz pierwszy w Katowicach.

Program to prawie 160 filmów, spotkania z osiemdziesięcioma twórcami i bohaterami filmów. Prawie wszystkie tytuły będą miały na na festiwalu swoje polskie premiery.

Nowe sekcje tematyczne to m.in.: „Czwarte oko" – filmy o rosnącej roli zaangażowanego dziennikarstwa we współczesnym świecie. „Science noc-fiction" odsłoni mroczną stronę techniki i technologii. Będzie można również obejrzeć filmy o modzie, przedstawiające najsłynniejszych globalnych projektantów.

Zaplanowano też polskie dokumenty.

W „In Touch" Paweł Ziemilski opowiada o mazurskiej wsi, z której prawie jedna trzecia mieszkańców wyemigrowała do Islandii. W „Symfonii Fabryki Ursus" Jaśmina Wójcik upamiętnia losy pracowników warszawskiej fabryki. Psychologia miasta i jego wpływ na jednostki są tematem „Diagnosis" Ewy Podgórskiej.

O parze słynnych polskich artystów w wizualnym eseju z pogranicza kina i teatru „Kobro/Strzemiński. Opowieść fantastyczna" opowiada Borys Lankosz. Historię wyprawy na K2 i akcji ratowniczej Adama Bieleckiego i Denisa Urubki przedstawia Dariusz Załuski w „Ostatniej górze". „Jazda obowiązkowa" Ewy Kochańskiej to historia mieszkającej w Polsce ukraińskiej rodziny, która przyjechała w poszukiwaniu lepszego życia. W „Złotej" Tomasz Knittel przygląda się spadkobiercy przedwojennej warszawskiej kamienicy i mieszkającym w niej lokatorom.

Szczegóły na stronie mdag.pl

—m.p.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA