fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Barbara Hollender poleca nowości na DVD

materiały
Dzisiaj dwa bardzo interesujące filmy, w których za opowiadanymi przez twórców historiami kryją się ostre społeczne diagnozy: znakomity „Klient” Asghara Farhadiego i ciekawe, trzymające w napięciu „Wybawienie” Hansa Pettera Molanda

Klient, reż. Asghar Farhadi 

Gutek Film

Film, nakręcony przez znakomitego artystę irańskiego, twórcę „Rozstania”, to opowieść o moralności, o zemście i wybaczeniu. Młode małżeństwo - nowocześni, światli ludzie. Emad jest nauczycielem i aktorem, przygotowuje właśnie premierę „Śmierci komiwojażera”, Rana gra w tej sztuce. Przeprowadzają się nowego mieszkania, które poprzednia lokatorka opuściła przed trzema tygodniami. Jednego dnia pod nieobecność Emada do mieszkania wchodzi mężczyzna. „Myślałam, że to ty – opowiada mężowi Rana, którą miała w szpitalu szytą głowę – Otworzyłam bramę domofonem i wróciłam do łazienki. Poczułam, że ktoś wszedł. Pogłaskał mnie po włosach. Potem zobaczyłam jego ręce i więcej nic nie pamiętam”. Doszło do gwałtu? Pewnie nie. Ale przecież hańbą jest już to, że obcy mężczyzna mógł zobaczyć Ranę nagą. Kobieta nie idzie na policję, chce jak najszybciej o wszystkim zapomnieć, ale Emad wpada w obsesję. Odszuka człowieka, który wszedł do jego mieszkania. To starszy mężczyzna. Mąż, ojciec, dziadek. Tak, odwiedzał poprzednią lokatorkę, prostytutkę. Teraz jest przestraszony, całe jego życie może lec w gruzach.

Farhadi diagnozuje kondycję irańskiego społeczeństwa: z jednej strony dążącego do nowoczesności, z drugiej wciąż mocno uzależnionego od wielowiekowej kultury i tradycji. Tej, która czyni mężczyznę odpowiedzialnym za wszystko, co dzieje się z jego kobietą, która też sprawia, że „zhańbienie” kobiety oznacza „zhańbienie” całej rodziny. Ale Farhadi pokazuje nie tylko wstyd. Również hipokryzję. Bo czy mąż byłby tak zatwardziały w dążeniu do zemsty, gdyby nie dowiedzieli się o wszystkim sąsiedzi? I w tym jest już bardzo uniwersalny. Uniwersalne są też w „Kliencie” pytania o naturę człowieka, o rolę mężczyzny w społeczeństwie, w rodzinie. Nie przez przypadek irańską historię Farhadi zderza ze „Śmiercią komiwojażera” Arthura Millera. A wreszcie uniwersalne są tu refleksje na temat eskalacji agresji. Naprawdę świetne, niejednoznaczne kino.

Wybawienie, reż. Hans Petter Moland

Skandynawski kryminał trzyma się mocno. Hans Petter Moland przeniósł na ekran bestseller Jussiego Adlera-Olsena. Do Departamentu Q trafia dziwna wiadomość. Zamknięta w butelce znalezionej nad brzegiem morza, pisana napisana kilka lat wcześniej dziecięcym pismem. Zamiast atramentu ktoś użył ludzkiej krwi. Śledztwo prowadzi detektywów do sekty, dzieci, których zaginięcia nikt nigdy nie zgłosił, wreszcie groźnego, psychopatycznego mordercy. Reżyser, autor m.in. „Aberdeen” i „Człowieka roku”, jest świetnym filmowym rzemieślnikiem, potrafi budować napięcie i tworzyć na ekranie mroczną atmosferę. I, jak zwykle w skandynawskim kinie, poza rozwiązaniem zagadki kryminalnej, liczy się tutaj to wszystko, co jest w tle opowieści: opis społeczeństwa duńskiego: pełnego ksenofobii i domowej przemocy. Jest tu również protest wobec religijnemu fanatyzmowi. Ciekawe kino. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA