fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Joanna Szczepkowska: Edukacja seksualna w oczach cywilizacji pozaziemskiej

123RF
Od czasu do czasu na Ziemi wybucha walka pomiędzy Ziemiankami a Biskupami. Ziemianek jest więcej, Biskupi natomiast posiadają więcej władzy i dóbr. Walka zwykle kończy się pozornym zawieszeniem broni, aż do kolejnego buntu Ziemianek.

Dotykanie sprawy aborcji jest zawsze dla publicysty samobójstwem. Wystawia się na lincz o tyle bolesny, że musi poruszać się wokół takich pojęć, jak zbrodnia, wolność, sumienie. Dyskusji publicznych jest jednak coraz więcej, a ja coraz częściej mam taką pokusę, żeby spojrzeć na to z zupełnie innego punktu widzenia. Nie tyle na sprawę samego aktu aborcji, ile właśnie na dyskusję wokół niej. Otóż słuchając burzliwych debat, coraz częściej kusi mnie, żeby spojrzeć na to z punktu widzenia UFO. Wyobrażam sobie, że razem z innymi pozaziemskimi istotami przeniknęłam na Ziemię. Ustawiliśmy program na „Ziemianie i potomstwo" i przeniosło nas tam, gdzie właśnie toczy się rozmowa na ten temat. Nie trzeba przecież zakładać, że pozaziemska cywilizacja ma superdokładny sprzęt, pewnie dlatego znaleźliśmy się nie na porodówce, ale w trakcie dyskusji, która dotyczy ciąży niechcianej, dramatycznie poczętej bądź skazanej na tragiczną przyszłość.

Stapiając się z sufitem, wisimy nad zebranymi tu Ziemianami. Skrupulatnie robimy zapiski, które mają posłużyć do zrozumienia procesu rozmnażania tubylców. Otóż wnioski, jakie nasuwają się istotom pozaziemskim, są następujące – zdecydowana większość Ziemian jest rodzaju żeńskiego. Istoty o pierwiastku męskim to prymitywne osoby o cechach brutalnych oraz Biskupi. Mężczyzna nie ma wielkiego znaczenia przy powstawaniu ludzkiego zarodka, chyba że jest sprawcą gwałtu. W innych przypadkach u kobiet dochodzi do samozapłodnienia.

Niestety, Ziemianie nie doszli jeszcze do odkrycia okoliczności, w jakich ciało kobiety zostaje obdarzone zarodkiem. Odbywa się to prawdopodobnie nagle i zupełnie niezależnie od pogody czy pory roku. Dochodzi więc do sytuacji, w której Ziemianin zostaje zaskoczony zmianą w organizmie. Dyskusja odbywa się wobec sytuacji, kiedy zarodek okazuje się niezdolny do zwykłego funkcjonowania w przyszłości bądź skazany na niebyt. Ta sama dyskusja dotyczy zmiany powstałej na skutek ingerencji mężczyzny prymitywa. Co dzieje się, jeśli zalążek życia powstały w ciele Ziemianki okazuje się zbyt wielkim ciężarem i zagrożeniem jej prawa do zwykłego bytu? Wtedy do dyskusji przystępuje mniejszość męska zwana Biskupami. Biskupi zazwyczaj nie mają kontaktu z osobnikami żeńskimi, natomiast ich zadaniem jest pilnowanie odwiecznych zasad, jakimi według nich Ziemianki powinny się kierować.

Od czasu do czasu na Ziemi wybucha walka pomiędzy Ziemiankami a Biskupami. Ziemianek jest więcej, Biskupi natomiast posiadają więcej władzy i dóbr. Walka zwykle kończy się pozornym zawieszeniem broni, aż do kolejnego buntu Ziemianek. Reasumując, na Ziemi zapłodnienie różni się od natury tego aktu na innych planetach.

Myślę, że po krótkiej naradzie pozostawilibyśmy Ziemianom kilka cennych wiadomości co do rozmnażania się Naszego, pozaziemskiego gatunku: Drodzy Ziemianie, u nas do zapłodnienia dochodzi poprzez zbliżenie dwóch istot – jedna jest rodzaju męskiego, druga żeńskiego. W czasie poprzedzającym zbliżenie, jak też w jego trakcie, oba osobniki odczuwają coś w rodzaju magnetycznej rozkoszy, co sprawia, iż para ta staje się jednością i wprowadza w stan inny niż zwykła świadomość. W szczytowym momencie tego stanu w ciele żeńskim może powstać zarodek przyszłego życia. Jest to dla nas szczególna próba. Od najmłodszych lat staramy się ćwiczyć Naszych w cnotach takich, jak odpowiedzialność, wstrzemięźliwość, szczególnie w momentach, kiedy trzeba walczyć z żywiołami. U nas nie występuje zjawisko Biskupów ani żadna inna grupa, której funkcją jest zakazywanie. Ćwiczenie woli i charakteru należy do natury naszego gatunku i służy postępowi. Oczywiście mamy też inne sposoby na to, żeby w wypadku słabszych charakterów nie doszło do niepożądanego zapłodnienia. Są to sposoby bardzo stare, w postaci różnej ochrony, zawsze dostępne dla konserwatystów. U nas jednak im bardziej nowoczesna istota, tym bardziej potrafi panować nad zmysłami. Badania dowodzą, że zmysły trzymane na wodzy, puszczone na wolność w wybranym momencie, oddają w dwójnasób stopień rozkoszy. Oczywiście i u nas bywają przypadki dramatyczne i dramatyczne wybory. W trudnych rozmowach jednak biorą udział zarówno osobniki żeńskie, jak i męskie. U nas po prostu do zapłodnienia dochodzi poprzez złączenie się dwóch osób. Odwiedźcie nas.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA