fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Europejski Kongres Gospodarczy

Samorządy i biznes muszą się zrozumieć

Pozytywne efekty pojawiają się w dłuższym horyzoncie – mówiono podczas debaty "Przyszłość PPP w Polsce".
Rzeczpospolita, Tomasz Jodłowski
Nawet najlepsze przepisy nie zachęcą samorządów do partnerstwa publiczno-prywatnego, jeśli samorządy nie będą widziały korzyści – zauważyła Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania, podczas dyskusji „Przyszłość PPP w Polsce".

Na razie z postrzeganiem tych korzyści nie jest najlepiej. Projekty w formule PPP nie są ani tańsze, ani prostsze niż inwestycje realizowane w tradycyjnym modelu, choć to właśnie takie parametry są dla samorządów bardzo istotne. – Pozytywne efekty, także w zakresie korzyści społeczno-ekonomicznych pojawią się w dłuższym horyzoncie – mówiła Sajnaj. Poznań w tej formule zrealizował największy projekt w Polsce, dotyczący budowy i zarządzania spalarnią śmieci.

Także Marek Tobiacelli, dyrektor działu efektywności energetycznej w Siemens zauważył, że samorządy do PPP mogą przekonać konkretne korzyści, przy inwestycjach zaś dotyczących efektywności energetycznej, są one namacalne. – Tego typu projekty są wręcz modelowe do realizacji we współpracy z sektorem prywatnym. Ich wartość nie jest duża, więc nie wymagają złożonego finansowania. A efekty, np. zmniejszenie rachunków za energię, można ocenić z dosyć dużą precyzją. Samorząd wie, za co płaci – podkreślał Tobiacelli.

Wśród ok. 100 przedsięwzięć PPP zrealizowanych w Polsce w ostatnich latach to właśnie tych dotyczących energooszczędności jest najwięcej – ok. 30–40. – Myślę, że będzie można mówić o ożywieniu na rynku, jeśli dojdziemy do liczby 50 projektów rocznie – zauważył Tobiacelli.

Z kolei Stanisław Świątek z firmy Budimex zwrócił uwagę, że jedną z korzyści, jaką mogą odnieść samorządy, jest jakość inwestycji we współpracy z biznesem. – Proszę zauważyć, że często ten sam inwestor będzie budował i zarządzał obiektem, a po kilku latach ma obowiązek przekazać go stronie samorządowej w dobrym stanie. Jakość wykonania takiego projektu musi być więc najwyższa – mówił.

Dodał, że jedną z barier w rozwoju PPP może być też pewne niezrozumienie czym ono w ogóle jest. – Strona publiczna zarzuca stronie prywatnej, że działa dla zysku, albo chce przerzucić na nas całe ryzyko. Tymczasem firmy rzeczywiście działają dla zysku, ale to nic zaskakującego– podkreślał Świątek.

Wiceminister rozwoju Witold Słowik zapewnił, że rząd stawia na rozwój PPP, m.in., oferując samorządom wsparcie doradcze w przygotowywanie projektów i negocjacjach w potencjalnymi partnerami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA