fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energetyka

Teraz nadszedł czas na wodór

Adobe Stock
UE nie odstępuje od celu osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r.

Komisja Europejska ogłosiła w środę strategię wodorową dla UE. Składają się na nią inwestycje, regulacje, tworzenie rynku oraz badania i innowacje. Wszystko po to, by wodór skomercjalizować na szeroką skalę. Ma on zasilać sektory, które nie nadają się do elektryfikacji, i zapewniać magazynowanie w celu zrównoważenia zmiennych przepływów energii odnawialnej. Priorytetem jest rozwój odnawialnego wodoru wytwarzanego głównie z energii wiatrowej i słonecznej. Jednak w perspektywie krótko- i średnioterminowej potrzebne są inne formy niskoemisyjnego wodoru, aby szybko ograniczyć emisje i wspierać rozwój rynku. Do wytwarzania wodoru będzie używany gaz, co nie podoba się organizacjom ekologicznym. One chciałyby natychmiastowego wyrugowania gazu z miksu energetycznego UE.

Komisja broni jednak swojego wyboru. – Bądźmy pragmatyczni. Na przykład w Polska 90 proc. ogrzewania zapewnia węgiel. Gdyby wszystko przeszło teraz na gaz, to byłby wielki sukces. Potem można by rozwijać bardziej skuteczne metody produkcji czystego gazu. Potrzebujemy fazy przejściowej, żeby przyspieszyć wprowadzenie czystego wodoru – mówi „Rzeczpospolitej" Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Według niego wodór może być przyszłością dla regionów węglowych, w tym Śląska. Strategii wodorowej może tu pomóc Fundusz Sprawiedliwej Transformacji – planowany przez KE pakiet 40 mld euro dla regionów węglowych. – W Polsce dynamicznie rozwija się energetyka wiatrowa, również fotowoltaika. Poza tym Polska to bardzo intensywnie inżynierski kraj. Docelowo więc możliwa byłaby ta kombinacja energii z wiatru i słońca z wodorem, a w fazie przejściowej z błękitnym wodorem, czyli niskoemisyjnym – uważa Timmermans.

Cała strategia wymaga zbudowania wszystkiego: produkcji, infrastruktury do magazynowania i transportowania, a także rynku odbiorcy. Wodór w energetyce jest bowiem w początkowej fazie rozwoju. KE chce przeznaczyć na to pieniądze z unijnego budżetu, liczy na inwestycje prywatne, a także na kombinację wysiłków firm i rządów.

Bruksela zamierza w latach 2020–2024 wspierać instalację co najmniej 6 GW elektrolizerów z odnawialnym wodorem w UE oraz produkcję do miliona ton odnawialnego wodoru. W latach 2025–2030 wodór musi się stać nieodłączną częścią zintegrowanego systemu energetycznego, z co najmniej 40 GW elektrolizerów z odnawialnym wodorem i produkcją do 10 mln ton odnawialnego wodoru w UE. A od 2030 do 2050 r. technologie odnawialnego wodoru powinny osiągnąć dojrzałość i zostać wdrożone na dużą skalę we wszystkich trudnych do dekarbonizacji sektorach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA