fbTrack
REKLAMA

Ekonomia

Sprawdź kontrahenta zanim zdecydujesz o współpracy

Ostrożności nigdy za wiele, sprawdzenie partnera biznesowego przed podpisaniem umowy może pozwolić zaoszczędzić czas i pieniądze w przyszłości.

Sprawdź kontrahenta zanim zdecydujesz o współpracy

Na koniec września zaległości przedsiębiorstw widoczne w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie BIK zbliżyły się do 34,4 mld zł, od marca wzrosły o ponad 1,2 mld zł. Problemy z rozliczeniami z partnerami biznesowymi i bankami ma o ponad 6 tys. firm więcej niż po I kw. tego roku, łącznie niemal 321 tys. działających, zawieszonych i zamkniętych przedsiębiorstw. Analitycy są zgodni, iż liczby te będą rosły.  

Sprawdzenie partnera biznesowego może zmniejszyć ryzyko utraty pieniędzy lub towaru, a co za tym idzie - uchronić przed koniecznością uporczywego upominania się, a niekiedy nawet walki o należną zapłatę. Weryfikacja kontrahenta nie musi wiązać się z koniecznością ponoszenia dużych kosztów. Istnieje wiele bezpłatnych sposobów weryfikowania, np. w KRS, za pomocą którego przedsiębiorca może obecnie skontrolować składane przez firmę sprawozdania finansowe. Sprawdzenie kondycji finansowej firmy umożliwiają także takie serwisy jak Biuro Informacji Gospodarczej czy Biuro Informacji Kredytowej. Przedstawione tam dane pokazują obraz zdolności przedsiębiorcy do regulowania jego zobowiązań. Pobierając raport o firmie można np. otrzymać informacje, że ma ona jakieś długi, albo że płaci swoje zobowiązania terminowo. Ta druga informacja pozwoli upewnić się, że jest to podmiot działający już jakiś czas na rynku, rzetelnie obsługujący zobowiązania, przynajmniej te zgłaszane do BIG.

Ogółem 75 proc. firm posiadających doświadczenie w korzystaniu z wpisu dłużnika do rejestru dłużników ocenia, że po negatywnym wpisie kontrahenci spłacają dług. W tym 42,9 proc. podaje, że spłacają, gdy wpis utrudni im życie, a  32,1 proc. obserwuje, że wpis dyscyplinuje od razu. (Badanie Skaner MŚP zrealizowane dla BIG InfoMonitor w 4Q,2020)

Weryfikacja kontrahenta przed nawiązaniem z nim współpracy pozwoli uniknąć zaangażowania się w projekt z podmiotem, który ma niepewną sytuację finansową i być może inne niezapłacone faktury – mówi Patrycja Dados z Kancelarii Grabowski i Wspólnicy. Pozwoli to ocenić szanse na to, czy dany kontrahent wywiąże się z przyjmowanych na siebie zobowiązań. Całkowicie ryzyka związanego z kontrahentami nie da się oczywiście wyeliminować. Jeżeli przedsiębiorca zaangażuje się w relację z nieuczciwym lub po prostu niewypłacalnym kontrahentem, ma do dyspozycji szereg działań windykacyjnych. Jednak ich podjęcie wiąże się nie tylko z niepotrzebną stratą czasu, ale także dodatkowych pieniędzy, zwłaszcza jeżeli konieczne okaże się wystąpienie na drogę sądową – dodaje  Patrycja Dados.

Liczba niewypłacalności polskich firm opublikowanych w Monitorach Sądowych i Gospodarczych była w trzecim kwartale na rekordowym poziomie – 369. W ciągu 3 kwartałów 2020 opublikowano informacje o 849 niewypłacalnych podmiotach, tj. o 12 proc. więcej niż przed rokiem i najwięcej w obecnej dekadzie

Konieczna weryfikacja

Należy sprawdzać swoich klientów, również tych dobrze znanych, bo sytuacja jest dynamiczna i firma wypłacalna wczoraj, jutro już może mieć problemy - mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Coraz bardziej popularne staje się sprawdzanie kontrahentów w 2019 roku pobrano ponad 25 mln raportów, dla porównania 2010 było ich nieco ponad 7 mln.

Jednym ze sposobów jest sprawdzenie wiarygodności płatniczej kontrahenta w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor. Jeśli firma ma zaległości ujawnione w tym rejestrze, to jest to sygnał ostrzegawczy. By sprawdzić firmę lub ją monitorować wystarczy znać jej NIP. Jeśli wyrazi zgodę, można sprawdzić ją nie tylko w Biurze Informacji Gospodarczej, ale także w BIK i ZBP pod kątem spłaty kredytów. Istnieje możliwość ustawienia  monitoringu na wybranych odbiorców i w chwili, gdy ktoś wpisze dług dla obserwowanego NIP-u, od razu otrzymuje się powiadomienie drogą mailową. 

Co z przeterminowanym zobowiązaniem?

Najczęściej jedną z pierwszych czynności, jakie podejmuje się w celu wyegzekwowania przeterminowanej należności jest wysłanie do kontrahenta wezwania do zapłaty. Określa się w nim, termin, w jakim oczekuje się uregulowania zaległej płatności, najczęściej jest to 7 albo 14 dni. W sytuacji, gdy pismo nie wywoła zamierzonego efektu, przygotowuje się i wysyła 2 kolejne wezwania.

Pomoże logo BIG na wezwaniu do zapłaty

Wówczas warto już jednak wesprzeć się pomocą BIG prowadzącego rejestr dłużników. Współpraca z BIG pozwala zapowiedzieć w wezwaniu, że jeśli dłużnik nie ureguluje zaległości, to trafią one do rejestru i staną się informacją publiczną. A wtedy każdy kto sprawdzi dłużnika w rejestrze dowie się o jego problemach. Dzięki temu pojawia się dodatkowa poważna motywacja do spłaty. Zapowiedź zgłoszenia dłużnika do rejestru można zamieścić w samodzielnie wysyłanych wezwaniach na formularzu pobranym ze strony rejestru dłużników z logo BIG InfoMonitor lub też zlecić ich wysyłkę BIG-owi. W BIG InfoMonitor taka usługa kosztuje 5,90 zł netto (koszt wysyłki listu poleconego ekonomicznego).  Dłużnik dostanie wówczas list z Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor napisany w imieniu wierzyciela. W wypadku skorzystania z pomocy kancelarii prawnej w przygotowaniu treści takiego wezwania, należy doliczyć koszt obsługi prawnej.

Wezwania działają. Nawet 95 proc. wysyłających je, otrzymuje należności.
Różny jest natomiast czas oczekiwania. (Skaner MŚP 4Q2020).

Zdaniem Sławomira Grzelczaka, prezesa BIG InfoMonitor, warto upominać się o zapłatę należności. Po pierwsze, bo im szybciej tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy, a po drugie dlatego, że wbrew obawom kontrahenci w zdecydowanej większości wcale się za to nie obrażają.

Niemal 9 na 10, po takich sytuacjach kontynuuje współpracę i składa kolejne zamówienia, wynika z badania zrealizowanego dla BIG InfoMonitor, wśród 500 mikro, małych i średnich firm.

Fakt, że w wielu przypadkach samo wysłanie wezwania do zapłaty, zapowiadającego wpis do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, prowadzi do całkowitego uregulowania długu potwierdzają doświadczenia Administracji Domów Miejskich w Bydgoszczy.  - Z naszych analiz za okres styczeń-wrzesień 2020 r. wynika, że około 30 proc. dłużników, do których skierowano wezwanie do zapłaty, spłaciło całość zadłużenia, a około 10 proc. - co najmniej połowę – podaje Magdalena Marszałek, rzecznik Administracji Domów Miejskich w Bydgoszczy.  Ale są też bardziej oporni dłużnicy. - Gdy nie reagują na wezwania i nie okazują woli rozwiązania problemu np. poprzez ugodę polegającą na rozłożeniu długu na raty, podejmujemy decyzję o wpisywaniu ich do rejestru dłużników prowadzonego przez BIG InfoMonitor – dodaje  Magdalena Marszałek.

Miesiąc  od wysłania wezwania do zapłaty wierzyciel współpracujący z BIG ma prawo wpisać niesolidnego płatnika do rejestru dłużników, jeśli ten nie ureguluje zobowiązania. Od tej chwili dane dłużnika wraz z i informacją jaką ma kwotę zaległości  stają się ogólnie dostępne. O jego niesolidności  dowiadują się firmy i instytucje, które sprawdzają wiarygodność klientów w rejestrze.

To w pewien sposób tłumaczy skuteczność wezwań do zapłaty jako narzędzia mobilizującego dłużników, ale także pokazuje dłużnikom, że należy podejmować negocjacje z wierzycielem i nie stawiać sprawy na ostrzu noża – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. Dla dłużnika zaskoczeniem może być fakt, że wezwanie do zapłaty otrzymuje od instytucji z którą  wcześniej nie miał do czynienia. Ale na tym właśnie polega działalność Biur Informacji Gospodarczej.

List trzeba  uważnie przeczytać, na pewno wyrzucenie go do kosza nie rozwiąże problemu. By uniknąć wpisu do rejestru konieczna jest spłata zobowiązania. Jeśli już dojdzie do zgłoszenia dłużnika, spłata długu sprawia, że wierzyciel po upływie 14 dni jest obowiązany usunąć negatywy wpis, a zatem bezpowrotnie znika on z rejestru, a po wcześniejszych problemach nie pozostaje żaden ślad.

Przedsiębiorca, który posiada dostęp do obiektywnych i rzetelnych źródeł informacji o rynku oraz swoim otoczeniu biznesowym, może czuć się bezpieczniej i skupić się na rozwoju firmy. Wydaje się to istotne szczególnie teraz, kiedy widmo możliwego lockdownu związanego z epidemią covid 19 wisi nad gospodarką – mówi Sławomir Panek Specjalista Departament Rynku MŚP w BIG InfoMonitor. W dobie narastającego kryzysu tym bardziej lepiej dmuchać na zimne i sprawdzać swoich kontrahentów. Jeśli zaś pojawią się problemy z terminową płatnością - działać szybko i efektywnie – wysłać wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem o możliwych konsekwencjach wpisu do rejestru BIG InfoMonitor. Bardzo często to wystarczy, aby odzyskać należne pieniądze dodaje Sławomir Panek.
Niniejsze działania, szczególnie jeśli porówna się je z drogą sądową – długotrwałą, kosztową i z nieprzewidywalnym finałem – wydają się być wyjątkowo skuteczne oraz tanie.

Później to już równia pochyła

Jeżeli przesłane wezwania do zapłaty nie odniosą planowanego skutku, można rozważyć sprzedaż przeterminowanej należności firmie windykacyjnej lub skierować sprawę do sądu. Zarówno postępowanie sądowe, egzekucyjne czy upadłościowe będzie  wymagało czasu, często także nakładów finansowych, i nie daje gwarancji zwrotu należności. 

Materiał powstał we współpracy z firmą BIG InfoMonitor

 

REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA