fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Rodzice mogą zaskarżyć do sądu nieprzyjęcie dziecka do przedszkola

123RF
Nowe przepisy podnoszące wiek szkolny wejdą w życie dopiero od września. Sześciolatki zajmują więc miejsca maluchom bezprawnie.

Rodzic trzylatka, który nie został przyjęty do przedszkola, bo zabrakło dla niego miejsca, może zaskarżyć rozstrzygnięcie dyrektora placówki do sądu. A w uzasadnieniu skargi napisać, że miejsce dla jego dziecka zajęły bezprawnie sześciolatki. Tak wynika z opinii Biura Analiz Sejmowych (BAS). Po korzystnym wyroku sądu administracyjnego rodzice mogą walczyć o odszkodowanie rekompensujące im koszt prywatnego przedszkola.

W tym roku bowiem w wielu przedszkolach zostaną sześciolatki. To jedna z konsekwencji ustawy podnoszącej wiek obowiązku szkolnego. Ustawa zacznie jednak obowiązywać dopiero od września, a nie wprowadzono w niej przepisów przejściowych. Do końca sierpnia działają więc stare, zobowiązujące rodziców sześciolatków do zapisania ich do szkoły. W całej Polsce przyjmuje się je jednak do przedszkoli.

Odszkodowanie za brak miejsc

Jak podkreśla Joanna Karolczak, ekspert w dziedzinie legislacji w BAS, prawo nie pozwala wydawać rozstrzygnięć i decyzji administracyjnych na podstawie przepisów, które jeszcze nie weszły w życie. Uprawnienia organów do działania na bazie przepisów, które zostały ogłoszone, a nie zaczęły obowiązywać, jest dopuszczalne w polskim prawie zupełnie wyjątkowo. Wyjątki te nie odnoszą się do organów wydających rozstrzygnięcia o przyjęciu lub odmowie przyjęcia do przedszkola.

– Zaskarżenie rozstrzygnięć rekrutacyjnych do sądu administracyjnego jest więc zasadne – uważa Aleksandra Hulewicz, radca prawny z kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto.

– Rozstrzygnięcia, w których przyznaje się miejsca w przedszkolach sześciolatkom, a nie trzylatkom, musiały zostać wydane bez podstawy prawnej – tłumaczy Sylwia Wachowska, prawnik, radna Rady Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy.

Do drogi sądowoadministracyjnej zachęca także Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

– Tylko rodzic, który ma interes prawny w takiej sprawie, może zaskarżyć takie rozstrzygnięcie. Ustawa uniemożliwiła mu zapisanie dziecka do przedszkola – podkreśla prezes ZNP.

Zaskarżenie decyzji to nie wszystko.

– Po korzystnym wyroku sądu administracyjnego można zwrócić się z roszczeniem do sądu cywilnego. Rodzic, posyłając dziecko do przedszkola prywatnego, zapłaci bowiem więcej. Poniesie więc szkodę. Będzie mógł się domagać odszkodowania w wysokości różnicy między ceną czesnego w prywatnym przedszkolu a wysokością opłat w publicznym – mówi Hulewicz.

Inna wykładnia

Jednocześnie eksperci BAS podnoszą, że problemy interpretacyjne związane z wydaniem decyzji mogą być usunięte przy zastosowaniu wykładni celowościowej i funkcjonalnej. Jak zaznacza Joanna Karolczak, należy wziąć pod uwagę, że wszystkie decyzje związane z postępowaniem rekrutacyjnym dotyczą stanów przyszłych, roku szkolnego 2016/2017. Chociaż wydawane są obecnie, mają datę wejścia w życie od 1 września 2016 r., począwszy od nowego roku szkolnego. Dopiero wtedy nabierają mocy prawnej.

– Sąd administracyjny nie musi jednak stosować wykładni przepisów zasugerowanej w opinii BAS – zaznacza Aleksandra Hulewicz.

Jednak część ekspertów uważa, że rodzice trzylatków nie mają podstaw, by skarżyć rozstrzygnięcia rekrutacyjne.

– Istotnie mamy chaos prawny wynikający z braku odpowiednich przepisów przejściowych. Jednak nie powinien doprowadzić do skutecznego formułowania żądań przez rodziców trzylatków. Decyzje o przyjmowaniu dzieci sześcioletnich do przedszkoli, choć oparte na niejednoznacznej podstawie prawnej, są zgodne z wykładnią funkcjonalną – mówi Grzegorz Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich.

Jego zdaniem rodzice trzylatków nie mają możliwości zaskarżania rozstrzygnięć dotyczących dzieci sześcioletnich, gdyż nie mają w tym interesu prawnego, najwyżej faktyczny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA