fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Debaty ekonomiczne

Polska żywność podbiła Europę, teraz czas na świat

Uczestnicy debaty zgodzili się, że nadszedł czas na dywersyfikację kierunków eksportu polskiej żywności. Tylko w ten sposób możemy wykorzystać potencjał rolnictwa i sektora spożywczego.
Rzeczpospolita, Robert Gardziński Robert Gardziński
Rodzimi eksporterzy żywności znakomicie odnaleźli się na rynku europejskim. Teraz szukają nowych możliwości zbytu. Największe perspektywy są w Azji i Afryce.

– Proces pozycjonowania polskiej żywności na rynku unijnym praktycznie się zakończył. Mamy ugruntowaną pozycję i nie wyobrażam sobie scenariusza, który miałby to zmienić. W wielu grupach towarowych, a nawet branżach jesteśmy liderem – mówił Waldemar Sochaczewski, dyrektor Departamentu Rynków Rolnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, podczas piątego już Polish Food Export Forum zorganizowanego przez „Rzeczpospolitą".

Udział polskiego przemysłu spożywczego w Unii Europejskiej wynosi 9 proc., co przekłada się na szóste miejsce we Wspólnocie. W przypadku produkcji mleka i przetworów mleczarskich udział na poziomie 8,2 proc. daje nam czwarte miejsce, a 10,4 proc. udziału przemysłu mięsnego miejsce piąte. Ponadto szóste miejsce w UE zajmuje przemysł owocowo-warzywny z udziałem 10,5 proc. Zaś udział eksportu towarów rolno-spożywczych w eksporcie z Polski ogółem wyniósł w 2016 r. już 13,2 proc.

Wyzwanie dla dyplomacji

Przed polskimi eksporterami żywności stoi teraz trudniejsze wyzwanie w postaci zwiększenia eksportu na rynki pozaeuropejskie, w tym do Azji i Afryki. – O rynkach azjatyckich myśleliśmy dużo wcześniej, zanim pozyskaliśmy naszego partnera z Tajlandii, a więc pierwsze doświadczenia współpracy z kontrahentami z Japonii, Korei, Wietnamu czy Chin już mamy – mówiła Magdalena Panasiuk-Krasińska, wiceprezes ds. handlu w firmie SuperDrob. Jak przypomniała, SuperDrob jest jedną z czterech polskich firm dopuszczonych do obrotu drobiem w Chinach. – Rynek chiński jest dla nas kluczowy. Rokrocznie notujemy dużą dynamikę wzrostu. Teraz korzystamy też z doświadczenia naszego tajlandzkiego partnera – tłumaczyła.

– Jako jeden z największych eksporterów wyrobów mleczarskich rozwijamy się na wszystkich dużych rynkach azjatyckich. Potencjał widzimy też w Afryce. Jeszcze pięć lat temu nie była ona widoczna na mlecznej mapie świata. Dziś odkrywamy ten kontynent i trafia tam coraz więcej polskiego mleka. Warto tam być i inwestować choćby dlatego, że populacja Afryki szybko rośnie, rosną też dochody tamtejszej ludności – mówiła z kolei Magdalena Szabłowska, dyrektor wydziału handlu zagranicznego w SM Mlekovita.

Bank Światowy oczekuje, że większość państw afrykańskich osiągnie do 2025 r. status krajów o średnim dochodzie definiowanym jako 1 tys. dol. na osobę rocznie. Jak wskazywała dyr. Szabłowska, polskie przetwory mleczne trafiają przede wszystkim do Afryki Północnej, w tym Egiptu i Algierii, w dalszej kolejności do Afryki Południowej i na końcu Środkowej. Przedstawicielka SM Mlekovita apelowała o rozbudowę sieci polskich placówek dyplomatycznych i handlowych, bo do niedawna w Afryce funkcjonowały tylko cztery wydziały promocji handlu i inwestycji przy ambasadach RP (w Maroku, Egipcie, Algierii i RPA).

Jak wskazał Jan Wieliński, członek zarządu Polsko-Afrykańskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, a wcześniej wieloletni (22 lata) ambasador RP w krajach afrykańskich, teraz tych placówek jest pięć, gdyż w Kenii otwarto już Zagraniczne Biuro Handlowe Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

– Eksport do Afryki to wielka szansa. Przybywa ludności, w 2050 r. mają to być już 2 mld osób. Gwałtownie rośnie klasa średnia – zachęcał Wieliński.

To że polscy eksporterzy kierują się przede wszystkim w stronę Afryki i Azji, nie powinno dziwić. Ponad 88 proc. przyrostu liczby ludności w latach 2017–2020 przypadnie na kraje azjatyckie i afrykańskie. W Afryce liczba ludności w tym okresie ma się zwiększyć o 124 mln, w tym o 20 mln osób w Nigerii. W Azji wzrost populacji ma być jeszcze większy i wynieść aż 162 mln, w tym 62 mln w Indiach. Kraje Azji Wschodniej i Południowej oraz część krajów afrykańskich notują jednocześnie najszybszy wzrost gospodarczy. W Indiach prognozowany wzrost PKB w latach 2017–2020 to aż 7,6 proc. rocznie. – Do współpracy z Indiami zachęcam nie tylko branżę mięsną i mleczarską, ale też cały sektor spożywczy. Polskie produkty są w Indiach dobrze postrzegane – mówił J.J. Singh, prezes Indyjsko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Nowa pomoc

Podczas forum przedsiębiorcy mogli też się zapoznać z nowym programem wsparcia eksportu kierowanym do firm działających w Warszawie i okolicach. – Oferujemy przedsiębiorcom, także z sektora przetwórstwa spożywczego, unikatowy program wsparcia eksportu realizowany w partnerstwie 40 gmin, w tym stolicy. To kompletny produkt – zachęcała Katarzyna Włodek-Makos, dyrektor Biura Rozwoju Gospodarczego Urzędu Miasta st. Warszawy (więcej o programie w ramce). – Wsparcie eksporterów jest istotne, bo co prawda eksport żywności sukcesywnie rośnie, ale jego intensywność w przeliczeniu na zatrudnionego w rolnictwie jest u nas wciąż niska. Musimy się zrzeszać, podnosić konkurencyjność i jakość, ale też zmagać z protekcjonizmem innych krajów – wskazał prof. Andrzej Kowalski, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Metropolia warszawska wspiera firmy w ekspansji

Projekt Grow with Greater Warsaw (GwGW) skierowany jest do małych i średnich firm, działających w stolicy i jej okolicach, planujących swój rozwój poprzez działalność eksportową. W ramach programu minimum 200 firm z metropolii warszawskiej otrzyma wsparcie. Program dedykowany jest mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom (MŚP) z pięciu branż. Są to: nowoczesna moda i projektowanie, rozwiązania informatyczne (ICT) i elektronika, innowacyjne tworzywa sztuczne, maszyny przyszłości (Przemysł 4.0) oraz zrównoważone przetwórstwo spożywcze. Poprzez unikatowe możliwości obszary te mają szansę zaistnieć w świecie i budować wizerunek nowoczesnej metropolii warszawskiej.

W porównaniu z konkurencyjnymi programami wsparcia Warszawa w ramach GwGW oferuje naprawdę dużo. Zapewnia prawie 100-proc. wsparcie finansowe, które obejmuje udział w międzynarodowych targach, spotkaniach B2B (business to business) i misjach zagranicznych oraz niezbędną pomoc edukacyjno-doradczą, czyli przygotowanie MŚP do rozmów handlowych z zagranicznymi partnerami. Co najważniejsze, przedsiębiorca nie musi zajmować się całą logistyką związaną z obecnością na targach – program zapewnia organizację spotkań B2B, stoisk, katalogów czy filmów promocyjnych. Pierwsze nabory do projektu ruszą w 2018 r. Aby być na bieżąco z działaniami projektu, należy wysłać e-mail na adres info@gwgw.com.pl i polubić profil Centrum Przedsiębiorczości Smolna na Facebooku.

Liderem projektu jest m.st. Warszawa, a partnerami 39 sąsiednich gmin. Projekt jest współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014–2020.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA