fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Tak wyglądało dno gospodarczej depresji

iStockphoto
Za największy w najnowszej historii Polski spadek PKB odpowiadało przede wszystkim załamanie konsumpcji. Ta jednak szybko się odbudowuje.

W poniedziałek GUS potwierdził swój wstępny szacunek z połowy sierpnia, wedle którego PKB Polski w II kwartale tąpnął w ujęciu realnym (czyli w cenach stałych roku poprzedniego) o 8,2 proc. rok do roku, po zwyżce o 2 proc. w I kwartale. Ten wynik był nieco lepszy, niż oczekiwali przeciętnie ekonomiści ankietowani przez nas pod koniec lipca.

Z poniedziałkowych danych wynika, że źródłem tej niespodzianki były m.in. inwestycje. W ujęciu realnym ich wartość zmalała w II kwartale o 10,9 proc. rok do roku, po zwyżce o 0,9 proc. rok do roku w I kwartale br. Choć to największa zniżka nakładów brutto na środki trwałe od niemal dwóch dekad, ankietowani przez nas ekonomiści spodziewali się jeszcze głębszego ich załamania, przeciętnie o 12 proc. rok do roku.

Zdaniem Rafała Beneckiego, głównego ekonomisty ING Banku Śląskiego, takiemu scenariuszowi zapobiegły inwestycje publiczne napędzane funduszami z UE, których wykorzystanie w I połowie br. zwiększyło się o 20 proc. rok do roku.

Stabilizujący eksport

Rozczarowująco głęboki okazał się natomiast spadek konsumpcji, który również wyniósł 10,9 proc. rok do roku, najwięcej od co najmniej 1996 r. (to początek tego szeregu danych). Uczestnicy comiesięcznej ankiety „Parkietu" przeciętnie szacowali, że wydatki konsumpcyjne w II kwartale zmalały o 10 proc. rok do roku, po zwyżce o 1,2 proc. w I kwartale.

Załamanie wydatków to m.in. efekt wstrzemięźliwości konsumentów w pierwszych miesiącach pandemii, spowodowanej obawami przed zakażeniem się oraz strachem przed utratą pracy. Handel sparaliżowały jednak przede wszystkim ograniczenia, które rząd wprowadził w celu zahamowania rozprzestrzeniania się koronawirusa. – Skalę negatywnego oddziaływania tych obostrzeń na aktywność gospodarczą dobrze ilustruje spadek wartości dodanej w kategorii zakwaterowanie i gastronomia o 78,4 proc. rok do roku, po wzroście o 0,9 proc. w I kw. – zauważył Krystian Jaworski, ekonomista z Credit Agricole Bank Polska.

Konsekwencją silnego spadku konsumpcji było tąpnięcie importu o 18,4 proc. rok do roku. Eksport również zanurkował, ale płycej, o 14,3 proc. rok do roku. W rezultacie wyniki handlu zagranicznego złagodziły spadek PKB o 0,8 pkt proc.

Prognozy lekko w górę

Ze względu na to, że udział wydatków konsumpcyjnych w PKB jest większy niż wydatków inwestycyjnych, załamanie tych pierwszych o 10,9 proc. rok do roku odjęło od dynamiki PKB w II kwartale aż 6,3 pkt proc. Tej samej wielkości załamanie inwestycji zmniejszyło PKB o 1,8 proc.

To o tyle dobra wiadomość, że perspektywy inwestycji przedstawiają się gorzej niż konsumpcji. – Cięcie kosztów w firmach oraz niepewność dotycząca sytuacji epidemiologicznej i gospodarczej to wciąż głównie czynniki hamujące inwestycje. Trudno spodziewać się, że w III kwartale nagle znikną – tłumaczą analitycy z mBanku. Do tego dojść może spadek inwestycji publicznych związany z wyczerpywaniem się funduszy z bieżącego budżetu UE.

Konsumpcja z kolei szybko się odbudowuje, o czym świadczą wyniki sprzedaży detalicznej. W lipcu wzrosła ona o 3 proc. rok do roku, a sierpień – jak szacują ekonomiści – był równie udany. Sprzyja temu fakt, że sytuacja dochodowa gospodarstw domowych nie pogorszyła się tak, jak można się było obawiać tuż po wybuchu pandemii. Zadziwiająco szybko odbija się też popyt zagraniczny, o czym świadczy powrót na ścieżkę wzrostu produkcji przemysłowej.

– Na ten moment nadal aktualna jest prognoza spadku PKB w całym 2020 r. o 3,5 proc., ale rośnie prawdopodobieństwo, że będzie to spadek trochę mniejszy – ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Ankietowani przez nas ekonomiści obecnie spodziewają się przeciętnie zniżki PKB w br. niespełna 3,3 proc. Miesiąc temu było to 3,5 proc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA